wtorek, 8 marca 2016

"PĘTLA" - Faye Kellerman

Autor: Faye Kellerman
Tytuł: PĘTLA
Liczba stron: 469
Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 17.02.2016

"Dom na przedmieściach Los Angeles. Z krokwi zwisa nagie ciało młodej kobiety. Opuchnięta twarz, kabel mocno owinięty wokół szyi. Tak zaczyna się kolejna sprawa detektywa Petera Deckera. Zamordowana kobieta była cenioną pielęgniarką, nigdy nie złamała prawa. A jednak ktoś uznał, że nie powinna dłużej żyć. Śledztwo idzie jak po grudzie, policja bezskutecznie szuka świadków i motywu zbrodni. Jednak Decker się nie poddaje. Gdy starannie prześwietla przeszłość ofiary, odkrywa, że miała więcej wrogów niż przyjaciół. Wszyscy są podejrzani, a niektórzy z nich nie zawahaliby się zabić. Deckera czeka jedno z najtrudniejszych śledztw w jego policyjnej karierze."


Kryminały z wyraźnie zaznaczonym wątkiem obyczajowym nieodzownie kojarzą mi się z jednym z moich ulubionych seriali telewizyjnych. Chodzi Oczywiście o Kryminalne zagadki Miami/Nowego Jorku/Las Vegas. Porucznik Peter Decker niczym serialowy Horatio Caine skupia się na szukaniu dowodów, różnych niepozornych drobiazgów, które potem połączą całą sprawę w jedną całość. Pomagają mu pracownicy, których wątki również po części są rozwinięte, co pozwala wniknąć bardziej w świat bohaterów. Życie osobiste bohaterów miesza się z pracą, poznajemy bliżej zarówno ich samych, jak również związaną z nimi przeszłość.

Peter Decker to ciekawa postać. Spokojny, rozważny, opanowany, stateczny mąż i ojciec patchworkowej rodziny. Stara się łączyć pracę z życiem rodzinnym na korzyść oczywiście tej pierwszej. 60-letni detektyw być może nie wszystkich oczaruje, ale ze mną mu się udało. 

Zazwyczaj staram się dowiedzieć czegoś o autorze danej książki zanim ją przeczytam. W przypadku "Pętli" nastąpiła odwrotna kolejność. Research przeprowadziłam dopiero po lekturze i dowiedziałam się, iż seria o Deckerze liczy sobie 23 tomy. Nie trzeba czytać ich po kolei, ponieważ "Pętla" to ponoć tom 19, a mimo to treść jest zrozumiała i jasna jak słońce. Przyznam, że liczę na szybkie ponowne spotkanie z porucznikiem. Wszystko w rękach wydawnictwa Harper Collins. Myślę, że mnóstwo osób czeka na polskie wydania kolejnych tomów. Obecnie dostępne są dwie części - opisywana tutaj "Pętla" oraz wydana w tamtym roku "Ciuciubabka". 

Faye Kellerman jest matką czworga dzieci, a jej najstarszy syn, Jesse, opublikował właśnie swoją czwartą powieść. Mąż autorki również pisze. Jest autorem serii o detektywie Alexie Delaware. Jak widać żyłka pisarska w tej rodzinie to norma.

"Pętla" to w mojej opinii niezwykle ciekawa i wciągająca powieść w wyraźnie zaznaczonym tłem obyczajowo-społecznym. Dla wielbicieli rozwiązywania zagadek bez mocnego rozlewu krwi i opisów makabrycznych zabójstw. Polecam wielbicielom sag kryminalnych w stylu Camilli Lackberg. 

Moja ocena: 8/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniu KlucznikCzytam opasłe tomiska" oraz "Historia z trupem".

czwartek, 3 marca 2016

"WYTAŃCZYĆ MARZENIA" - Michaela DePrince, Elaine DePrince

Autor: Michaela DePrince, Elaine DePrince
Tytuł: WYTAŃCZYĆ MARZENIA
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 26.02.2016


Michaela DePrince to 21-letnia amerykańska tancerka baletowa. Urodzona w czasie trwania wojny domowej w Sierra-Leone nie miała łatwego dzieciństwa. W rodzinnej miejscowości była traktowana jako odmieniec, dziecko diabła, a wszystko spowodowane było niesamowitą ciemnotą afrykańskiego ludu. Dziewczyna choruje na bielactwo, ale dowiedziała się tego dopiero przybywając do Ameryki. Jak zatem doszło do tego, że biedna, chora dziewczynka z krajów trzeciego świata została słynną primabaleriną? 

Autorka snuje swoją opowieść w formie pamiętnika, co dla czytelnika jest bardzo atrakcyjną formą. Tancerka przeszła w życiu naprawdę wiele i cieszę się, że zdecydowała się opisać swoją historię. Przeczytałam ją w jeden dzień. Choć Michaela trafiła do kraju w którym ponoć żyje się lepiej, oraz w którym żyje mnóstwo ludzi, szybko przekonała się, że Ameryka zupełnie nie jest gotowa na czarnoskórą baletnicę. Uprzedzenia i rasizm dały jej w kość.

Historia Michaeli jest wprost bajkowa, ale te bajka nie miałaby szans się wydarzyć gdyby nie jej adopcyjni rodzice. Współautorka książki Elaine i jej mąż Charles wzbudzili mój ogromny szacunek i podziw. W powyższych wspomnieniach obie kobiety skupiają się na historii Michaeli, ale osobiście bardzo chciałabym przeczytać więcej o Pani i Panu DePrince. Zaadoptowali oni mnóstwo dzieci, chorych, zaniedbanych, czarnych i białych oraz dali im tyle miłości, że wprost nie sposób w to uwierzyć. We wspomnieniach Michaeli naprawdę czuć tę miłość i wdzięczność. Ja sama czuję się oczarowana myślą, że istnieją ludzie tacy jak Elaine i Charles.

"Wytańczyć marzenia" to naprawdę inspirująca historia. Daje nadzieję, że warto marzyć i ciężko pracować, ponieważ nigdy nie wiemy co szykuje dla nas los. Wcale bym się nie obraziła, gdyby książka miała więcej stron. Jak obecnie radzi sobie Michaela możecie sprawdzić na jej stronie internetowej oraz na facebooku
Serdecznie polecam!
Moja ocena: 7/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniu KLUCZNIK

źródło zdjęć

wtorek, 1 marca 2016

PODSUMOWANIE LUTEGO :)

Luty już za mną... Jak zawsze szybko i intensywnie. W tym roku wyjątkowo miał 29 dni, czyli zyskaliśmy dodatkowy dzień na...? No właśnie na co? Mój oczywiście minął mi na pracy, ale mam nadzieję, że Wy mogliście trochę poczytać. 

Czytelniczo luty wypadł dość blado, ale zauważyłam to dopiero pisząc to podsumowanie. Wychodzi więc, że jednak pisanie ich ma jakiś sens. 

PRZECZYTANE W LUTYM:
1. Andrzej Sapkowski - CZAS POGARDY, saga o Wiedźminie, tom 2 - 8/10

2. Gail McHough - AMBER, cykl Torn Hearts, tom 1 - 7/10
3. Andrea Portes - JAK NAJDALEJ STĄD - 4/10
4. Michaela DePrince, Elaine DePrince - WYTAŃCZYĆ MARZENIA - 7/10

Pomijając genialną sagę o Wiedźminie, największe emocje zapewniła mi AMBER, natomiast stratą czasu okazał się tytuł JAK NAJDALEJ STĄD. 

Na tablicy obecnie króluje BOBEK. Jak żywy, sami powiedzcie :P


Niedziela była słoneczna i postanowiłam się pogrzać na kanapie jak przysłowiowy kot. I wiecie co? Przestała boleć mnie głowa, widocznie potrzebuję słońca. 



I love pizza!


Mniam:)


Monopol, bądź też Eurobiznes to gra, która nigdy się nie nudzi:)


Tulipany to moje ulubione kwiaty:)


Obecnie czytam "Pętlę" i jest to rewelacyjna lektura. Mam nadzieję, że dziś skończę. 


Życzę Wam udanego marca, dużo słońca i coraz dłuższych dni na czytanie!

niedziela, 14 lutego 2016

"JAK NAJDALEJ STĄD" - Andrea Portes

Autor: Andrea Portes
Tytuł: JAK NAJDALEJ STĄD
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 13.01.2016


"Jak najdalej stąd" to historia ucieczki. Uciekinierką jest trzynastoletnia Luli, której wiek dojrzewania tak namącił w głowie, że postanawia jechać do  Las Vegas i znaleźć tam bogatego sponsora. 

Faktem jest, że do tej pory życie Luli nie było kolorowe. Rodzice - wiejscy alkoholicy nie poświęcali córce czasu, nie dawali dobrego przykładu. Myślę, że liczne romanse i wulgarne zachowanie matki przyczyniły się do zaburzeń seksualności naszej bohaterki. Luli, choć ma tylko trzynaście lat, pragnie aprobaty i uznania w oczach wszystkich mężczyzn. Swoim zachowaniem prowokuje i sama usilnie chce sprowadzić na siebie nieszczęście. Wsiada do samochodu obcego mężczyzny, nie przejmując się ani trochę tym, co może się stać. Porwanie, pobicie, gwałt - takie zagadnienia nawet nie przechodzą przez myśl dziewczyny. Taki zestaw cech bohaterki niestety bardzo utrudnia jej polubienie. Luli doprowadzała mnie do szału, była przebiegła, a zarazem infantylna do bólu. 

W czytaniu najbardziej przeszkadzała mi narracja. Wydarzenia przedstawiane z perspektywy Luli były bardzo chaotyczne, przeplatane cynicznymi, niepotrzebnymi uwagami. Być może to wina tłumaczenia, naprawdę nie mam pojęcia, ale dawno nie czytałam tak dziwnego doboru zdań. Rozdziały krótkie, od jednej strony do maksymalnie czterech stron. Po co w ogóle ten podział na rozdziały? Nie mam pojęcia. Powieść nie ma żadnej wartkiej akcji, a końcówki rozdziałów niczym nie zaskakują. 

Jest mi bardzo przykro, że muszę wystawić tej książce tak miażdżącą opinię, ale poza ładną okładką i dużymi literami ułatwiającymi czytanie, nie znalazłam w niej nic dla siebie. Opis na okładce sugerował barwną, ciekawą treść. "Jak najdalej stąd" to debiut autorki, napisany dziesięć lat temu, ale wydany dopiero teraz. To gorzka opowieść, w której niestety nie odnalazłam drugiego dna. Być może Wy je odnajdziecie. 
Moja ocena 4/10

W 2011 roku ukazał na podstawie powieści film pod tytułem "Prowincjuszka", który tak jak książka zebrał cały wachlarz wszelakich recenzji, zarówno pozytywnych i negatywnych. Być może kiedyś go obejrzę, tak z czystej ciekawości. 

piątek, 12 lutego 2016

"AMBER" - Gail McHugh


Pióro Gail McHugh miałam już okazję poznać podczas czytania jej wcześniejszych powieści, czyli duetu "Collide" i "Pulse". Ogromną radość sprawiła mi wiadomość, że nakładem wydawnictwa AKURAT pojawiła się nowa seria autorki. Cykl nosi nazwę TORN HEARTS, czyli roboczo w takim moim wolnym tłumaczeniu rozdarte/podarte serca. 

W ogromnym skrócie "Amber" to historia dziewczyny po przejściach, która zakochuje się w dwóch mężczyznach skrywających mroczne sekrety. Tytuł bardzo prosty i jak najbardziej pasujący do treści, bo to właśnie Amber Moretti jest motorem wszystkich wydarzeń. 

Amber Moretti, Brock Cunningam i Ryder Ashcroft - oto nasza "święta trójca", młodzi, piękni, pogubieni, mroczni i tak naprawdę do świętości im bardzo daleko. Poza tym, że wplątują się w sieć kłamstw i erotycznych gierek mają na głowie również inne, bardziej "ludzkie" zmartwienia. Postaci, które stworzyła McHugh są bardzo złożone i do końca nie udało mi się rozgryźć żadnej z nich, w szczególności Brocka. Jak poznał ludzi, którzy teraz zagrażają jego bezpieczeństwu? Jak trafił do biznesu, którym nie powinien parać się żaden młody człowiek, a w szczególności student? Być może dowiemy się tego w kolejnym tomie. 

"Umysł potrafi pokonać serce, lecz nie bez ciężkiej walki. W tej rozgrywce zwyciężają emocje, mimo iż to zwycięstwo jest obarczone perspektywą utraty przyjaźni. Amber. Koniec końców tak naprawdę liczy się tylko ona. Zawsze ona. Pieprzyć serce, umysł i przyjaźń..." s.534

Wątek seksualnego trójkąta nie jest dla mnie nowością, co nie oznacza, że nudzi mnie czytanie kolejnej książki o takiej tematyce. Wręcz przeciwnie, tak jak nie nudzą mnie wampiry, tak analogicznie nigdy nie mam dość pikantnych trójkącików. Erotyki są bardzo odprężającymi książkami, a te z serii DARK to prawdziwe perełki. Dużo akcji, dużo emocji, fajne osobowości. Może trochę wyidealizowane, ale jest to cecha charakterystyczna tego gatunku. 

Zainteresowanych ostrzegam przed dużą liczbą słów niecenzuralnych, więc jeśli bardzo razi Was czytanie takowych, to ta pozycja nie jest dla Was. Mnie nie razi, więc zostawię ten temat i przejdę dalej. 

Czytając opisy aktów seksualnych muszę stwierdzić, że język McHugh uległ znaczącej poprawie. Przy jej wcześniejszych powieściach miałam zarzuty, że opisy są zbyt przesłodzone, jest ich za dużo i skupiają się głównie na mężczyźnie, a kobieta jest niewinną, skromną sierotką. Tutaj jest zdecydowanie inaczej z czego bardzo się cieszę. Zarówno Amber, Brock i Ryder są dorosłymi ludźmi i każde z nich doskonale wie co zrobić z własną seksualnością. Jeżeli kogoś z Was interesuje, którego z chłopaków lubię bardziej - odpowiem SZCZERZE, ŻE NIE WIEM. Po prostu nie mam zielonego pojęcia i bardzo współczuję Amber, że będzie musiała kiedyś dokonać wyboru.

Na koniec najciekawsza informacja, przynajmniej dla mnie. Mam nadzieję, że Was też zainteresuje. Otóż okazuje się, że powyższa historia nie jest tak do końca fikcją. Autorka twierdzi, że większa część wydarzeń to jej własne wspomnienia z dalszej lub bliższej przeszłości. "Amber" to próba oswojenia demonów z dawnego życia i próba udowodnienia, że duchy przeszłości można oswoić i pozostawić za sobą. Cóż, przyznam, że osobowość Gail McHugh coraz bardziej mi się podoba! To, że przeczytam jej kolejne książki jest więcej niż pewne. Was również gorąco zachęcam! 

Autor: Gail McHugh
Tytuł: AMBER 
Seria: Torn Hearts, tom 1
Liczba stron: 591
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 03.02.2016

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Klucznik", "Czytam opasłe tomiska" oraz "Historia z trupem".

środa, 10 lutego 2016

KSIĄŻKA ROKU 2015!

Największy plebiscyt dla czytelników w Polsce wystartował już 1 lutego. Prawie 3 miliony internautów wybierze Książki Roku 2015. Głosowanie odbędzie się za pośrednictwem lubimyczytać.pl – najpopularniejszego serwisu dla miłośników książek.

O miano Książki Roku będzie ubiegać się blisko 200 dzieł z 63 wydawnictw. Wśród nominowanych znajdują się książki polskich i zagranicznych autorów wydane w minionym roku w Polsce m.in.: Michaela Houellebecqa, Harukiego Murakamiego, Stephena Kinga czy Katarzyny Bondy. Zwycięzców poznamy pod koniec lutego. Aby oddać głos należy wejść na stronę www.ksiazkaroku.pl.

Książka Roku zostanie przyznana w 10 kategoriach, m.in.: literatura piękna, literatura faktu czy kryminał. Na podstawie głosów i ocen użytkowników największego serwisu społecznościowego dla polskich czytelników – lubimyczytać.pl. Organizowany po raz pierwszy plebiscyt, już w chwili startu, jest największym głosowaniem dla czytelników w Polsce.

Do tej pory społeczność portalu wystawiła już milion recenzji i oceniła 11 milionów książek. Codziennie serwis lubimyczytać.pl odwiedza blisko pół miliona osób. Prawie 3 miliony użytkowników miesięcznie tworzy prywatne rankingi najlepszych książek wydawanych w Polsce.

Serwis lubimyczytać.pl udowadnia, że w Polsce istnieje naprawdę duża liczba stałych czytelników. Codziennie dyskutują, komentują aktualności ze świata książki, przeczesują imponującą bazę uzupełniając swoje internetowe biblioteczki, piszą recenzje, śledzą nowości wydawnicze, a przede wszystkim pochłaniają i kupują książki. Teraz po raz pierwszy będą mieli okazję wybrać Książkę Roku.





Bardzo lubię serwis lubimyczytać.pl i korzystam z niego codziennie, więc oczywiście już dawno zagłosowałam na swoich faworytów. Jeżeli śledzicie uważnie moją stronę, to na pewno bez problemu zgadniecie na jakie tytuły oddałam swój głos! Pominęłam jedynie kategorię POWIEŚĆ HISTORYCZNA, ponieważ nie czytuję takich pozycji. A jak tam Wasze głosowanie?