Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampiry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampiry. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 marca 2016

"RAVEN" - Sylvain Reynard


"Raven" to pierwszy tom bardzo wciągającej i mrocznej serii florenckiej. Tytułowa Raven to wspaniała kobieta, miłośniczka sztuki, pracownica Galerii Uffizi będącej jednym z najstarszych muzeów w Europie. Kobieta jest samotna ponieważ na co dzień zmaga się z niepełnosprawnością fizyczną, co skutecznie odstrasza od niej ewentualnych adoratorów. Ma świetnych przyjaciół, pasjonującą pracę, ale brakuje jej miłości. Ktoż chciałby zakochać się w kobiecie  o pełniejszych gabarytach i do tego poruszającej się o lasce? Otóż jest taki ktoś...

William York jest tajemniczym Księciem Florencji i przy okazji... prastarym wampirem. Wyrywa Raven ze szponów śmierci, daje jej nowe życie, w którym jest piękna, szczupła i pożądana (co prawda tylko przejściowo). Jest potężny, mroczny, szarmancki i czuję, że zdobędzie serce niejednej z Was. Raven również powoli ulega jego czarowi. 

Pierwszy tom cyklu florenckiego to opowieść, która rewelacyjnie łączy świat ludzi z potężnym królestwem wampirów. Owe wampiry mają tu bardzo ludzką twarz, są potężne, ale nie wyczyniają żadnych paranormalnych sztuczek. Zabijają ludzi i piją ich krew, jednak działa to w obie strony - ludzie także nauczyli się skutecznie zabijać wampiry i korzystać z ich niezwykle cennej krwi. 

Bardzo podoba mi się sposób w jaki Sylvain Reynard nakreślił postać głównej bohaterki. Jako dziewczyna poruszająca się o lasce nie jest ona zbyt atrakcyjna dla innych ludzi. Nie pomaga też tusza i maskujące ją ubrania. Mimo to, gdzieś na kartach powieści autor porównał ją do Vivien Leigh (filmowa Scarlett O'Hara z kultowego "Przeminęło z wiatrem"). Dzięki temu wiemy, że Raven była piękna, tylko nie umiała tgo wyeksponować! Poza tym, moim zdaniem,  taki typ urody doskonale pasuje do serii o wampirach. Po pewnej przejściowej zmianie kalectwo dziewczyny znika, a ciało jest szczupłe i piękne. Wtedy właśnie Raven przekonuje się o tym, jak płytcy i powierzchowni są inni ludzie. Widzą w nas tylko zewnętrzną powłokę, nie chcąc dostrzec przysłowiowego środka. Wszystkich intryguje ta nagła zmiana wyglądu bohaterki, a chłopak, do którego wzdychała przez wiele miesięcy nagle usilnie pragnie iść z nią na randkę. Kobieta nie ma jednak teraz czasu na amory, gdyż jest podejrzaną o kradzież obrazów z Galerii, dla której pracuje, uciekinierką i na dodatek bliską przyjaciółką potężnego wampira! Po piętach depcze jej zarówno ludzka policja jak i kilka wampirów nieprzepadających za osobą Księcia. Raven jest w ogromnym niebezpieczeństwie!

Wydarzenia w książce toczą się niespiesznie, ale ciekawie i intrygująco. Poza wątkiem miłosnym mamy tutaj do czynienia z wątkiem kryminalnym i erotycznym. "Raven" to opowieść o wampirach dla dorosłych czytelników. Chyba powoli nadszedł czas, aby Edwarda i Bellę zastąpili William i Raven! Co Wy na to?

Sylvain Reynard – niezwykle tajemniczy autor/autorka? bestsellerowej trylogii o Gabrielu Emersonie („Piekło Gabriela”, „Ekstaza Gabriela” i „Pokuta Gabriela”). Choć pilnie strzeże swojej tożsamości, to utrzymuje ścisły kontakt z czytelnikami za pośrednictwem strony internetowej. Inspiruje się literaturą średniowieczną i renesansową, a także twórczością J.R.R. Tolkiena i Grahama Greene’a. Jego książki gościły na listach bestsellerów m. in. „The New York Times” i „USA Today”.


Tom 1 "The Raven" (Kruk) i Tom 2 "The Shadow" (Cień), na który niecierpliwie czekam.

Moja ocena: 7/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniu KlucznikCzytam opasłe tomiska" oraz "Historia z trupem".

sobota, 15 marca 2014

Richelle Mead "Ostatnie poświęcenie" tom 6

No i nadszedł ten dzień, w którym muszę ostatecznie pożegnać się z serią "Akademia Wampirów". "Ostatnie poświęcenie" jest szóstym i niestety ostatnim tomem opowieści o dwóch wampirskich przyjaciółkach - Lissie Dragomir i Rose Hathaway. Ponieważ jest to już 6 tom nie będę rozpisywać się o treści, bo nie miało by to sensu, szczególnie dla osób, które do tego tomu jeszcze nie dotarły. 
Dla zainteresowanych wrzucę krótki opis ze strony L.C. Recenzję dwóch pierwszych tomów znajdziecie TUTAJ.

Autor: Richelle Mead
Tytuł: Ostatnie poświęcenie (Akademia Wampirów tom 6)
Liczba stron: 544
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

"Podejrzewałam, że ktoś mnie wrobił. W zbrodnię, której nie popełniłam. I nie chodziło o błahostkę, lecz o zabójstwo. Nie zrozumcie mnie źle. Zabijałam wiele razy. Złamałam niejedną zasadę (a nawet prawo). Z całą pewnością jednak nie byłam królobójczynią." 

"Nigdy dotąd Rose nie miała takich kłopotów. Zawsze myślała, że zginie w walce. Tymczasem wygląda na to, że zostanie stracona i nie może liczyć na sprawiedliwy proces. Dla królobójczyni nikt nie ma litości… A burzliwa przeszłość dziewczyny świadczy przeciwko niej. Na szczęście Rose zostali jeszcze oddani przyjaciele, którzy muszą pomóc jej w ucieczce z więzienia, a także Dymitr. Czy po powrocie do świata żywych chłopak na nowo nauczy się kochać?"

Jest mi bardzo smutno, że ta  już koniec AW. Chyba teraz wiem, czym jest tak zwany "kac książkowy". Bardzo dawno żadna seria tak mnie nie zachwyciła!. Uwierzycie, że ja mając 27 lat czytałam ta serię z wypiekami na twarzy? Każdy tom był szalenie emocjonujący. Wszyscy bohaterowie, zarówno ci dobrzy jak i ci źli byli niezwykle interesujący, wyraziści i w jakiś sposób atrakcyjni dla czytelnika. Tacy po prostu pełnokrwiści, jeśli w ogóle można określić wampira takim mianem. Każdą z sześciu książek czytałam maksymalnie 2 dni. Pewnie wielu z Was pomyśli sobie - stara, a zachwyca się jakąś tam młodzieżówką i to jeszcze o wampirach. Może i tak jest. Wcale nie mówię, że jest to jakaś górnolotna literatura. Jednak obecnie mam taki etap w swoim życiu, że książki takie jak AW przynoszą mi wiele radości i pozwalają przenieść się całą sobą w inny świat. W ostatnim tomie Akademii tyle się dzieje... Mój mózg nie nadążał wizualizować obrazów tak szybko, jak działy się te wszystkie wydarzenia. Bardzo głęboko wsiąknęłam w świat bohaterów, a Rose Hathaway podbiła moje serce i obecnie jest moją książkową boginią !!! I pomyśleć, że kiedyś czytając tekst z tyłu okładki pomyślałam sobie "ale głupota, jakieś wampiry, dampiry, strzygi, nie to nie dla mnie". Jednak zachęcona świetnymi ocenami, w końcu trafiłam na Akademię w bibliotece, wypożyczyłam i zostałam z bohaterami na dłużej.

Co do języka i stylu pisania Pani Mead nie mam żadnych zastrzeżeń. Czyta się błyskawicznie i nie ma czasu na nudę. Zakończenie serii też całkiem fajne. Jedyny minusik jest taki, że bardzo szkoda mi Adriana, wampira obdarzonego mocą ducha. Przez wszystkie tomy tyle razy uratował skórę bohaterów z wszelakich tarapatów, a na końcu został kompletnie z niczym. Część z Was zastanawiała się, dlaczego w marcu tak kiepsko idzie mi pisanie (swoją drogą to bardzo mile i dziękuję, że zauważacie takie rzeczy). Otóż właśnie dlatego, że długo nie mogłam dojść do siebie po przeczytaniu "Ostatniego poświęcenia". Potrzebowałam czasu, żeby przeboleć fakt, że więcej części już nie będzie. Jednak jest światełko w tunelu, a mianowicie to, że w dorobku Richelle Mead znajduje się kolejny cykl książek pod tytułem "Kroniki Krwi", w którym podobno ponownie mogę spotkać swoich ulubieńców.

Ogólnie z czystym sercem i spokojną głową polecam Wam 'Ostatnie poświęcenie", jak i wszystkie poprzednie tomy.

21 marca na ekrany kin wchodzi ekranizacja "Akademii Wampirów". Ja jednak do kina się nie wybieram, boję się, że film popsuje moją dobrą opinię o tej serii. A Wy co o tym sądzicie? Macie w planie obejrzeć? 

Moja ocena 8/10


sobota, 15 lutego 2014

Richelle Mead "Akademia Wampirów" tom 1, oraz "W szponach mrozu" tom 2

Autor: Richelle Mead
Tytuł: Akademia Wampirów (tom 1)
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Akademia Wampirów to cykl 6 powieści tak często porównywanych do "Zmierzchu" S. Meyer. Jestem w trakcie czytania 3 tomu i podobieństwa do "Zmierzchu" na szczęście nie widzę. Owszem są wampiry, ale zupełnie inne. Zacznijmy od początku. W Akademii świętego Władimira uczą się dwa rodzaje istot: moroje i dampiry. Obok nich funkcjonuje trzeci rodzaj osobników i są to strzygi. Kim są te stworzenia? 

Otóż moroje to inaczej dobre wampiry czystej krwi. Żyją na świecie obok ludzi, a każdy z nich posiada moc władania jednym z 4 żywiołów (wody, ognia, powietrza i ziemi). Z wyglądu zewnętrznego wszyscy są podobni - bardzo wysocy i niezwykle szczupli. Nie lubią słońca, ale uwielbiają krew, dlatego też gromadzą wokół siebie osoby zwane "karmicielami". Są to ludzie, którzy dobrowolnie służą wampirom i udostępniają im do picia swoją krew. Nie jest to dla nich nic strasznego, ponieważ ślina wampira działa na człowieka jak narkotyk i powoduje szybkie poprawienie nastroju. 

Istnieje także inny rodzaj wampirów o dziwnej nazwie dampiry. Są to w połowie ludzie, a w połowie wampiry. Mają w sobie najlepsze cechy z obu gatunków, z których powstały. Nie obawiają się promieni słonecznych. Kobiety dampirki są niezwykle pociągające, piękne i krągłe, a mężczyźni silni i umięśnieni. Z tych właśnie powodów są świetnymi strażnikami. Dampiry istnieją po to, aby chronić morojów, a w akademii uczą się sztuk walki i obrony. Przed kim muszą bronić swoich podopiecznych? 

 "Śmierć nie zawsze oznacza koniec"

I tu dochodzimy do trzeciego rodzaju istot. To strzygi. Jest to rasa wampirów, które po śmierci nadal pozostają wśród żywych. Moroj, który pozbawi życia inną osobę, przemienia się w strzygę. Można się nią stać również wbrew własnej woli, wystarczy niechcąco wypić za dużo krwi innej osoby, a dojdzie do przemiany. Strzygi są nieśmiertelne, a ich życiową misją jest zabijanie morojów i dampirów. 

Bohaterkami pierwszej części są dwie przyjaciółki wampirka Lissa i dampirka Rose. Obie po kryjomu uciekły z Akademii świętego Władimira i ukrywają się. Niestety po dwóch latach zostają odnalezione przez strażników i zostają siłą zmuszone do powrotu do szkoły. Na pytanie dyrektorki dlaczego uciekły, żadna nie chce puścić pary z ust. Dziewczyny wracają do szkolnej rzeczywistości. Nie przyznają się pracownikom szkoły ani przyjaciołom, że łączy je bardzo dziwna więź, której nie rozumieją. Rose widzi i czuje to co przeżywa jej przyjaciółka Lissa. W pierwszym tomie Rose stara się nadrobić stracone 2 lata w Akademii, aby lepiej chronić Lissę oraz wyjaśnić zagadkę ich tajemniczej więzi. To nie jedyny problem Rose, mianowicie zakochuje się w strażniku, z którym nigdy nie mogą być razem. Natomiast Lissa ma inny problem, nie potrafi panować nad żadnym z 4 żywiołów, co jest powodem kpin ze strony innych uczniów. Dzięki Rose, Lissa dowiaduje się, że jej domeną jest piąty żywioł o istnieniu którego nikt nie ma pojęcia. Lissa zakochuje się w moroju Christianie, którego rodzice przemienili się w strzygi. Rose nie znosi chłopaka przyjaciółki. Czy słusznie? Aby dowiedzieć się więcej musicie przeczytać książkę. 

Bardzo, ale to bardzo rzadko podobają mi się kobiece bohaterki. A tu niespodzianka, bo obie Lissa i Rose są cudowne. Lissa jest księżniczką z bardzo wysoko postawionego rodu Dragomirów, natomiast Rose jest zwyczajną dampirką. Ich przyjaźń trwa bez względu na status społeczny, na który inne wampiry kładą ogromny nacisk. Rose jest piękną, szaloną, odważną i inteligentną dziewczyną. jej dialogi i przygody bardzo mi się podobały. Myślę, że sarkazm i cynizm to jej drugie imię. Świetna postać. Postać Lissy też świetna. Wykreowano ją na osobę spokojną i pełną dobroci, ale z pazurem. Strażnik Dymitr, w którym zakochuje się Rosmarie jest bardzo ciepłą postacią, której nie da się nie lubić. Narratorką opowieści jest Rose, która jest zarazem główną bohaterką 6 tomów.

Moja ocena 7/10

Autor: Richelle Mead
Tytuł: W szponach mrozu (tom 2)
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Druga cześć pt. "W szponach mrozu" spodobała mi się jeszcze bardziej niż pierwsza. Więcej akcji, więcej miłości, niesamowite przygody, zabawne dialogi. 

"Nazywam się Rose Hathawey. Mam siedemnaście lat i szkolę się w ochronie wampirów i zabijaniu strzyg. Jestem beznadziejnie zakochana w niewłaściwym mężczyźnie, a moja najlepsza przyjaciółka wykazuje zdolności magiczne, które mogą doprowadzić ją do obłędu"

Tak zaczyna się drugi tom A.W. Jak domyślacie się z opisu Rose nadal jest zakochana w Dymitrze. Nie mogą być razem, jednak spędzają ze sobą dużo czasu. Lissa uczy się panować nad żywiołem ducha, dowiaduje się, że ma moc uzdrawiania i wskrzeszania zmarłych. Samowolne czerpanie w mocy ducha osłabia jej równowagę psychiczną. Obecnie w Akademii nie przebywa ani jedna osoba władająca żywiołem ducha, więc dziewczyna nie wie jak się nim posługiwać. Nauczycielka, którą wspólnie z Rose podejrzewały o posiadanie daru ducha nie może im pomóc, ponieważ popadła w obłęd i dobrowolnie zamieniła się w strzygę. Czy Lissę czeka taki sami los? Bohaterki samodzielnie badają moc piątego żywiołu, starając się przy okazji, aby dar Lissy nie wyszedł na jaw i nikt nie wykorzystał go do własnych celów. Odkrywają też skąd wzięła się łącząca je więź. Ma to związek ze świętym Władimirem, patronem uczelni, który także władał żywiołem ducha, oraz tajemniczą Anną, jego "pocałunkiem cienia". Czy Rose również nosi "pocałunek cienia"? Czym on jest?

W drugim tomie pojawia się kilka nowych i ciekawych postaci, w tym mama Rose - Janine Hathaway, jedna z najlepszych strażniczek w świecie wampirów. Jak się okazuje Rose nie pała miłością do matki, co przysparza jej mnóstwo nowych kłopotów. Na dodatek zakochuje się w niej najlepszy przyjaciel, a ona nie może odwzajemnić tego uczucia. Książkę czyta się bardzo szybko. Rose zostaje wystawiona na ciężką próbę. Przechodzi ją, zdobywa uznanie, ale jej charakter zmieni się już na zawsze. Z wesołej, ironicznej nastolatki zmienia się w prawdziwą strażniczkę.

Czytaliście? Podobało się? Ja polecam! A może znacie jakieś inne cykle o wampirach (oprócz Domu Nocy i Zmierzchu, bo to już czytałam), które polecacie? Piszcie :)

Moja ocena 8/10

Recenzje obu tomów biorą udział w wyzwaniu: "Historia z trupem""Kończę serie wydawnicze""Czytam opasłe tomiska" oraz w "Wyzwaniu bibliotecznym"

Już niedługo, wielbiciele filmowych adaptacji książek będą mogli obejrzeć Akademię Wampirów na dużym ekranie. Premiera w Polsce zaplanowana jest na 21.03.2014r (pierwszy dzień kalendarzowej wiosny) i nosi tytuł "Akademia Wampirów: Siostry krwi". 


Główne role zagrają: 

Zoey Deutch jako Rosmarie "Rose" Hathaway

Lucy Fry jako Wasylisa "Lissa" Dragomir

Danila Kozlovsky jako Dymitr "Dimka" Bielikow

Dominic Sherwood jako Christian Ozera

i wielu innych :)


Przyznam, że zapowiedź tego filmu jest do przyjęcia :)
Zapraszam do oglądania.