Autor: Tarryn Fisher
Tytuł: MIMO NASZYCH KŁAMSTW
Seria: Love Me with Lies #3
Liczba stron: 320
Data wydania: 11.01.2017
Wydawnictwo: Otwarte
Dwie kobiety - bezwzględne i podłe, a jednocześnie piękne i efektowne. Jeden mężczyzna - teoretycznie dobry i wrażliwy, ale swoją postawą i niezdecydowaniem czyniący mnóstwo szkód. Olivia, Leah i Caleb, trójkąt miłosny, kłujący niczym kolce róż.
Już dziś premiera ostatniego tomu trylogii autorstwa Tarryn Fisher. Czekałam niecierpliwie, żeby poznać finał tej skomplikowanej, pełnej intryg i kłamstw opowieści. Każdy tom ukazuje nam historię z perspektywy jednego z bohaterów. Tym razem przyszedł czas na wyznania Caleba. Od samego początku tej serii przychodziła mi do głowy myśl, że mimo jego pozornie dobrego serca, to on będzie największym mistyfikatorem i kłamcą tej historii. Czy moje podejrzenia były słuszne? Tego oczywiście nie mogę napisać, gdyż chcę, aby ta recenzja nie zawierała absolutnie żadnych spojlerów. Czytajcie bezpiecznie.
"Leah ma czerwone włosy, Olivia - czerwoną naturę. Czerwień jest miłością mojego życia."
Finałowy tom, tak samo jak dwa poprzednie, podzielony jest na rozdziały, które ukazują nam przeszłość, przeplatające się z rozdziałami dotyczącymi teraźniejszości. Dzięki temu możemy sobie uzupełnić luki, które powstały przy czytaniu historii Olivii i Leah. Całość czyta się bardzo szybko. Tarryn Fisher wyszła poza schemat i stworzyła opowieść o nieidealnych, a wręcz toksycznych istotach ludzkich. Przebywając z nimi można się nieźle pokaleczyć psychicznie i są to rany, które pamięta się bardzo długo. Na rynku wydawniczym jest mnóstwo książek, których fabuła opiera się na intrydze, ale tutaj zauważyłam coś innego. Naprawdę nie ma tu dobrych bohaterów, a wszyscy, którzy są, co chwila wyciągają z rękawa kłamstwa i prawdy raniące inne osoby. Są jak przysłowiowy magik wyciągający króliki z kapelusza.
Love Me With Lies to naprawdę rewelacyjna seria, którą mogę polecić nawet starszym czytelnikom. Moja własna mama lubi tę historię i obie uważamy, że jest to zdecydowanie coś więcej niż książki dla młodych dorosłych. Można powiedzieć, że bohaterom towarzyszymy przez pół życia, a w większości rozdziałów jest to życie ustabilizowane i poważne. Po prostu dorosłe.
Całość prezentuje się naprawdę dobrze. Okładki są wizualnie spójne, a postaci patrzą na nas tak realnie, jakby chciały przejrzeć nas na wskroś. Jako ciekawostkę dodam, że moim ulubionym tomem jest część druga, czyli opowieść Leah. Zdecydowanie polecam tę emocjonującą serię i jestem bardzo ciekawa co jeszcze wyjdzie z pod pióra Fisher.





