Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 sierpnia 2015

Cassandra Clare - "MIASTO ZAGUBIONYCH DUSZ"

Autor: Cassandra Clare
Tytuł: MIASTO ZAGUBIONYCH DUSZ 
Cykl: Dary Anioła (tom 5)
Liczba stron: 556
Wydawnictwo: MAG

TOM 2 / TOM 3 / TOM 4

Po ponad rocznej przerwie wracam ponownie do cyklu DARY ANIOŁA. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że już tak wiele czasu minęło odkąd czytałam czwarty tom. Choć uwielbiam tę serię to dozuję ją sobie w małych dawkach, żeby uniknąć konieczności szybkiego pożegnania z ulubionymi bohaterami. Jak wiecie początkowo seria miała składać się z trzech tomów, ale ogółem powstało ich sześć, z czego bardzo się cieszę, bo ta druga "trójka" po prostu podoba mi się bardziej. 

Streszczanie fabuły przy piątym tomie nie ma sensu, ponieważ ktoś kto nie czytał ani jednej części i tak najprawdopodobniej nie przeczyta tej opinii. Gdyby jednak chciał to uczynić to nie zastanie spojlerów.

"Miasto zagubionych dusz" wciągnęło mnie od pierwszych stron. Uwielbiam perypetie wszystkich bohaterów. W tej części zauważyłam, że Cassandra Clare dużo uwagi poświęca wątkowi homoseksualizmu. Mamy zarówno parę gejów i parę lesbijek. Czytamy o tym jak fakt ten przyjmują rodzice owych par, oraz jak takie związki mają się na co dzień. Zwróciłam na to uwagę, ponieważ autorka często podkreślała w tym tomie odmienność wykreowanych przez siebie bohaterów. 

W "Mieście zagubionych dusz" w końcu bohaterowie zaczynają dobierać się w pary. Klarują się ich historie miłosne. Wychodzą na jaw skrywane uczucia i pragnienia. Choć wszystkim wiadomo, że Clary kocha Jace'a, to jednak Simon chyba nie do końca umie się z tym pogodzić. UWAGA SPOJLER! Wracając do Simona - traci on swój tajemniczy znak, który czyni go nieśmiertelnym. Jestem szalenie ciekawa jak on sobie teraz poradzi? Nie będzie już taki wyluzowany i pewny siebie, bo może stracić życie. KONIEC SPOJLERÓW.

" - Myślałam, że nie żyjesz! Widziałam jak padasz i pomyślałam, że umarłeś... 
Simon opierał się na rękach i pozwalał tulić.
- Przecież jestem martwy.
- Wiem - warknęła Izzy - Miałam na myśli to, że bardziej martwy niż zwykle." - s. 442

To co najbardziej lubię w Darach Anioła to zabawne, ironiczne dialogi, bez których ta seria nie miałaby racji bytu. Bardzo je sobie cenię, bo naprawdę poprawiają mi humor. Myślę, że ma to związek z tym, że sama preferuję taki typ humoru. Choć bohaterowie są nadludźmi i mają przeróżne moce i umiejętności, to tak naprawdę są też zwykłymi nastolatkami, przejmującymi się wszystkim, lecz nie tym, że mogą umrzeć każdego dnia!

Podsumowując: MIASTO ZAGUBIONYCH DUSZ to rewelacyjna kontynuacja poprzednich tomów. Jeżeli macie ochotę na szczyptę fantastyki połączoną z fajnymi dialogami i ciekawymi bohaterami to czym prędzej zabierajcie się za serię o Nocnych Łowcach. Moimi ulubieńcami nadal pozostają Magnus i Jonathan, czyli Jace. 
Moja ocena 8/10


Mam jeszcze pytanie do was. Czy ktoś coś wie na temat serialu, który ma powstać na podstawie tej serii? Na razie nie mam czasu szukać tego w czeluściach internetu, ale serial chętnie bym obejrzała. Jeżeli wiecie kiedy będzie lub macie jakiekolwiek wieści na ten temat - dajcie znać w komentarzu. 
Pozdrawiam:)

niedziela, 22 czerwca 2014

Cassandra Clare - "MIASTO UPADŁYCH ANIOŁÓW"


Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Miasto upadłych aniołów (tom 4)
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: MAG

TOM 2 / TOM 3

"MIASTO UPADŁYCH ANIOŁÓW" to czwarta książka z serii DARY ANIOŁA napisanej przez Cassandrę Clare. Seria miała się zakończyć na "Mieście szkła", czego ja osobiście nie wiedziałam czytając trzeci tom. Jednak autorka zmieniła plany i dopisała kolejne części. Byłam zaskoczona, gdy w "Mieście szkła" wszystko ładnie się zakończyło i ułożyło. Zadawałam sobie pytanie cóż może wydarzyć się w "Mieście upadłych aniołów"? Otóż wydarzyło się i to sporo. Jestem wdzięczna Pani Clare, że nie poprzestała na trzech częściach:)

Czytanie tej opinii polecam osobom, które już czytały tę część, ponieważ występują tu niewielkie spojlery poprzednich części!

Czwarty tom Darów Anioła skupia się przede wszystkim na Simonie, przyjacielu głównej bohaterki Clary Fray/Morgenstern. Simon jak wiecie jest teraz wampirem i to nie byle jakim, a "Chodzącym za Dnia", co przysparza mu mnóstwo kłopotów. Dodatkowo naznaczony jest znakiem Kaina, co sprawia, że żadna istota nie może zrobić mu krzywdy. Za namową przyjaciół postanawia wyjawić swoją tajemnicę matce, która niestety reaguje paniką, uznaje syna za potwora, w związku z czym chłopak musi opuścić rodzinny dom. Simon próbuje dostosować się do nowego życia jako wampir, ale jest mu bardzo ciężko, szczególnie, że ktoś ciągle próbuje go zabić. Po ucieczce z domu chłopak zamieszkuje u Kyle'a nowo poznanego członka zespołu o nadal niesprecyzowanej nazwie. Simon ufa nowemu współlokatorowi i nie wyczuwa kim tak naprawdę jest Kyle. Za to Jace od razu go demaskuje. Mimo to trzej chłopcy zawiązują jako taki kolektyw koleżeński i wspólnymi siłami starają się odkryć kto tak usilnie pragnie pozbyć się Simona.

Tymczasem Clary na dobre porzuca świat Przyziemnych i za pozwoleniem Joceyn szkoli się na Nocną Łowczynię. Pomaga jej w tym jej ukochany Jace, który z każdym dniem zachowuje się coraz dziwniej. Jego skrytość zaczyna doprowadzać Clary do szału (mnie osobiście również). Dopiero z perspektywy czasu widzę, jak bardzo drażnił mnie motyw Clary i Jace'a jako rodzeństwa. Teraz kiedy są normalną parą jest o wiele lepiej. 

Koniec spojlerów:)

Moim zdaniem "Miasto upadłych aniołów" nie ustępuje w niczym pozostałym częściom. Wiem, że dla niektórych z Was jest to najnudniejszy tom, a dla mnie wręcz odwrotnie. Nie lubię domyślać się losu pobocznych bohaterów, których bardzo polubiłam (Magnus, Simon, Maia), tym bardziej cieszę się, że autorka postanowiła "pociągnąć" dalej wątki tych postaci. Poza tym zauważyłam, że leciutko zmienił mi się czytelniczy gust. Wolę skupić się głębiej na dokładnych losach ulubionych postaci niż czytać o bitwach i wojnach prowadzonych przez Nocnych Łowców. W 4 tomie nie brakuje niespodzianek, pojawiają się nowe postacie i nowe tajemnice. Ciekawą osobą jest piękna Camille, wampirzyca "stara jak świat", która manipuluje Simonem. Akacja toczy się niespiesznie, ale płynnie i z sensem. Osobiście jestem usatysfakcjonowana i polecam Wam świat Nocnych Łowców:)

Moja ocena: 8/10

czwartek, 8 maja 2014

Cassandra Clare - "Miasto szkła"


Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Miasto szkła
Liczba stron: 528
Seria: Dary Anioła tom 3
Wydawnictwo: MAG

"Pośród chaosu wojny Nocni Łowcy muszą zdecydować się na walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych… albo przeciwko nim. Tymczasem Jace i Clary też muszą podjąć ważne decyzje. Czy mogą pozwolić sobie na zakazaną miłość?" 

Niezwykle skąpy opis z tylu okładki. Gdyby był to pierwszy tom, taki opis wypadłby strasznie blado, ale na szczęście to już trzecia część tej wspaniałej serii, która podoba mi się coraz bardziej. W trzecim tomie w końcu poznajemy niezwykłą krainę, za którą tak bardzo tęsknią wszyscy Nocni Łowcy. Przez magiczną bramę przenosimy się do Idrisu i poznajemy jedyne miasto jakie się tam znajduje - Alicante. Wyrusza tam cała rodzina Lightwoodów, a przypadkowo trafia tam również wampir Simon, wilkołak Luke oraz Clary. Każdy oczywiście na własną rękę i w innym interesie. Clary pragnie odnaleźć czarownika Ragnora Fella, który ponoć może pomóc jej w uratowaniu matki. 

Przyznam, że miło był przenieść się z Nowego Jorku do Alicante, miasta gdzie nie ma typowego zgiełku i gdzie nawet nie jeżdżą samochody. Historia bohaterów sprawnie toczy się dalej, wprowadzając nowe postacie takie jak Aline Penhallow i jej kuzyn, tajemniczy Sebastian Verlac. Po "przyjeździe" do Alicante, Clary zatrzymuje się u Amatis, siostry Luke'a, o której istnieniu dotychczas nawet nie miała pojęcia. 

Clary odkrywa nowe zaskakujące dane o sobie i swoim życiu. Pakuje się w różne tarapaty. Jest przy tym troszkę denerwująca, ponieważ naraża życie innych, ale da się to przeżyć. Choć kilka razy byłam na nią naprawdę zła. Jace jak to Jace - uroczy na swój własny sposób, którego nie da się opisać. Jednak w tej części przechodzi niewielką przemianę, lekko pokornieje. Za to Simon "chodzący za dnia" jest coraz fajniejszą postacią, byłam nim zachwycona i mam nadzieję, że nadal będę. Nie wiadomo kiedy stał się mistrzem ciętej riposty. Mimo wszystko to Magnus Bane - Wielki Czarownik Brooklynu nadal pozostaje moją ulubioną postacią.

Akcja toczy się błyskawicznie. Wątków jest naprawdę sporo. Miłość, radość, przyjaźń, łzy, intrygi, kłamstwa, tajemnice, śmierć, nieoczekiwane zwroty akcji, seks, a nawet wątek homoseksualny (i to pomiędzy osobnikami odmiennych ras) - to wszystko znajdziecie w Mieście Szkła. Mnogość niesamowitych magicznych istot, aż przytłacza. Jest to jednak bardzo ciekawy, kolorowy, żywiołowy tłok. Dialogi pomiędzy bohaterami, niezmiennie, w tym tomie również wywołały uśmiech na mojej twarzy, czasem był to nawet głośny "rechot". Braku poczucia humoru nie mogę absolutnie autorce zarzucić. Wzajemnie docinki bohaterów bezsprzecznie dodają tej serii "smaczku".

Jeśli chodzi o zakończenie to mogłoby się wydawać, że jest to już KONIEC przygód Nocnych Łowców. Wiele wątków zostaje wyjaśnionych i zamkniętych, historia kończy się happy endem - zupełnie inaczej niż w poprzednich częściach. Dlatego bardzo ciekawi mnie kolejny tom. Co wymyśliła autorka? Jak skomplikuje życie naszym bohaterom?

Seria trzyma poziom, przeczytałam z wielką przyjemnością i polecam wszystkim fanom. Sama będę oczywiście kontynuowała czytanie kolejnych tytułów, które od dawna zalegają na półce. Mam też coraz większą ochotę na trylogię "Diabelskie Maszyny" Pani Clare. 

Moja ocena: 8/10



Pozdrawiam Was serdecznie i kończę tę krótką recenzję, bo zaraz palce odpadną mi z zimna.  Mam pytanie! CZY U WAS TEŻ JEST TAK ZIMNO???!? Mój kalendarz chyba mnie oszukuje twierdząc, że mamy MAJ.



sobota, 8 lutego 2014

Cassandra Clare - "Miasto popiołów"


Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Miasto popiołów (tom 2)
Liczba stron: 528
Wydawnictwo: MAG

Drugi tom Darów Anioła za mną. Świetna książka. Muszę przyznać, że druga część podobała mi się bardziej niż pierwsza. O fabule nie będę się dużo rozpisywać, ponieważ skoro to już drugi tom domyślam się, że większość osób mniej więcej ją zna. Co nowego u Nocnych Łowców?

W instytucie pojawiają się nowe postacie. Maryse Lightwood, mama Aleca i Isabelle, a wraz z nią ich młodszy braciszek Max. Inkwizytorka - Imogen Herondale. Od razu rzuca się w oczy, że kobieta nienawidzi Jace'a. Dlaczego? To nie koniec kłopotów. Mama Clary - Jocelyn - magicznie wprowadzona w stan śpiączki nadal nieprzytomna przebywa w szpitalu. Zaczynają ginąć Podziemni. Najpierw młody czarownik, następnie faerie i młody likantrop (wilkołak). O wszystkie zbrodnie zostają oskarżone Nocne Dzieci, czyli wampiry. Czy słusznie? Cisi Bracia zamieszkujący Miasto Kości także mają kłopoty... Gdzie podziewa się Valentine? Czy ma z tym wszystkim coś wspólnego?

Błyskotliwe dialogi, ciągła akcja, mnóstwo nowych informacji o bohaterach. Czytelnik ma zapewnione emocje przez cały czas. Jace jak zwykle uroczy, arogancki i pewny siebie. Uwielbiam go. Poznajemy także bliżej czarownika Magnusa Bane'a, który ratuje naszych bohaterów z niejednych kłopotów. Jego również uwielbiam. Nadal mamy do czynienia z miłosnym trójkątem Clary-Jace-Simon. Ich rozterki sercowe są bardzo zabawne. W drugim tomie dzięki Królowej Jasnego Dworu, Clary jak i Jace odnajdują w sobie nowe, nieznane i zupełnie niezwykłe umiejętności. Simon również się zmienia. Czy w związku z tą zmianą jego przyjaźń z Clary przetrwa? Końcówka zaskakująca. Clary poznaje osobę, od której ma szansę dowiedzieć się jak wybudzić mamę z magicznej śpiączki.

Szkoda, że nie mam kolejnej części, od razu bym się za nią zabrała. Polecam wszystkim, którzy tak jak ja uwielbiają świat magii, gdzie wszystko może się zdarzyć i gdzie wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach.

Najbardziej intrygująca postać? Dla mnie zdecydowanie Wielki Czarownik Brooklynu MAGNUS BANE.


Na zdjęciu aktor Godfrey Gao, grający w filmie postać Magnusa.

Cytaty z książki wywołujące uśmiech na mojej twarzy podczas czytania:

  • "- Czy on cały czas tak stoi przy oknie i mamrocze coś o krwi? - Nie. czasami robi to siedząc na kanapie."

  • "- Powiedz Isabelle, że nie. - Ale ona uważa, że to dobry pomysł - zaprotestował Alec. - Więc powiedz jej nie dwa razy."

  • "Dopóki istniała na świecie kawa, co złego mogło się wydarzyć?"

  • "- A więc jest pan ojcem Clary - powiedział. - Bez obrazy, ale rozumiem dlaczego ona pana nienawidzi. - Dlaczego? - Bo widać, że jest pan psychopatą."

  • "Alec spojrzał na nią i pokręcił głową. - jak to robisz, że nie masz na sobie błota? - zapytał. Jego siostra wzruszyła ramionami. - Mam czyste serce - odparła filozoficznie. - To odpycha brud."

Podobają mi się nowe okładki serii. A Wam? Pozdrawiam :)


Moja ocena: 8/10

Ta recenzja bierze udział w wyzwaniu: "Historia z trupem" ,"Kończę serie wydawnicze" oraz "Czytam opasłe tomiska"