Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jorn Lier Horst. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jorn Lier Horst. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 sierpnia 2018

"NOCNY CZŁOWIEK" - Jorn Lier Horst


Autor: Jorn Lier Horst 
Tytuł: Nocny człowiek
Cykl: William Wisting (tom 5) 

Seria: Mroczny zaułek 
Liczba stron: 388
Wydawnictwo: Smak Słowa
Data wydania: 14.08.2018


Z ogromną przykrością muszę przyznać, że nadszedł ten dzień, w którym muszę pożegnać się z jednym z moich ulubionych autorów. Wydawnictwo Smak Słowa wypuściło właśnie na rynek ostatnią część przygód sympatycznego policjanta Williama Wistinga. Dla wielu czytelników będzie to jednak radosna informacja. Szczególnie ucieszy tych, którzy chcą mieć natychmiast pod ręką kolejny tom, oraz tych, którzy chcieliby zapoznać się z historią bohaterów po kolei. 

Tym razem mamy do czynienia z naprawdę ohydną i zapadającą w pamięć zbrodnią. Norwescy policjanci widzieli już wiele w swojej karierze, ale zabójstwo dziecka zawsze wywołuje największe emocje. Nie inaczej jest tym razem. Komisarz Wisting nie może wyrzucić ze swojej pamięci makabrycznego obrazu, jakim był widok dziecięcej głowy wbitej na pal. 

W "Nocnym człowieku" sporą rolę w śledztwie odgrywa Line, która jest dziennikarką, a zarazem córką głównego bohatera. Po raz kolejny dziewczyna prowadzi swoje własne dochodzenie. Przyznam szczerze, że wolałam tomy, w których rola Line Wisting była ograniczona do minimum. Dziewczyna kreowana jest na wspaniałą dziennikarkę, być może odziedziczyła coś po tacie, ale nie oszukujmy się. Nie byłaby aż tak skuteczna, gdyby ojciec był listonoszem lub ogrodnikiem. To dzięki niemu miała mnóstwo newsów i chociaż pomogła w rozwiązaniu sprawy, to jednak znajomości bardzo się jej przydały. Jednocześnie autor nakreśla nam sposób w jaki media coraz nachalniej wchodzą w pracę policjantów. Utrzymanie czegoś w tajemnicy staje się naprawdę trudne. Poza Line, William ma jeszcze syna i w tej książce autor wplótł w końcu wątek Thomasa. Cieszę się bardzo, że mogłam poznać go bliżej. 

Podsumowując, "Nocny człowiek" to lektura porównywalna swoim poziomem do poprzednich książek. Jako ciekawostkę dodam, że moje ulubione części to "Kluczowy świadek", czyli tom drugi oraz "Felicia zaginęła", czyli tom szósty. Te dwie książki otrzymały ode mnie wyższe noty, natomiast pozostałe trzymały bardzo wyrównany poziom. Jest mi bardzo smutno, że to już koniec niesamowitej przygody , którą przeżyłam z kryminałami Horsta. Jeśli jeszcze nie czytaliście to polecam bardzo gorąco. Jedenaście tomów intrygujących zagadek kryminalnych czeka na Was.

Moja ocena: 7/10

Cykl o Williamie Wistingu:

GDY MROK ZAPADA / KLUCZOWY ŚWIADEK / GDY MORZE CICHNIE / JEDNA JEDYNA / NOCNY CZŁOWIEK / FELICIA ZAGINĘŁA / SZUMOWINY / POZA SEZONEM / PSY GOŃCZE / JASKINIOWIEC / ŚLEPY TROP

sobota, 20 stycznia 2018

"GDY MORZE CICHNIE" - Jorn Lier Horst


Autor: Jorn Lier Horst 
Tytuł: GDY MORZE CICHNIE
Cykl: William Wisting (tom 3) 

Seria: Mroczny zaułek 
Liczba stron: 348
Wydawnictwo: Smak Słowa
Data wydania: 22.11.2017


Witajcie. Dziś na blogu bardzo lubiany przeze mnie autor, czyli John Lier Horst z kolejną porcją przygód Williama Wistinga. Będzie to wyjątkowo krótki wpis, ponieważ książki o komisarzu prezentowałam już wielokrotnie, a ponieważ wszystkie mają punkty styczne i trzymają dość równy poziom, to zapraszam do kliknięcia w tytuł i zerknięcia na moje poprzednie opinie. 

Malownicze Stavern znowu po sezonie, co wcale nie sprawia, że policjanci mają mniej pracy. Pod apteką zostaje znaleziony postrzelony mężczyzna, a mniej więcej w tym samym czasie na pogorzelisku znalezione zostają zwęglone zwłoki. 

Brzmi intrygująco i ciekawie, ale przyznam szczerze, że początkowo akcja toczyła się jak flaki z olejem. Zaczęłam się zastanawiać co się dzieje, bo zazwyczaj wszystkie powieści autora wciągały mnie od pierwszych stron. Na szczęście Horst kolejny raz udowodnił, że wie co robi. Finalnie mogę powiedzieć, że lektura okazała się pozytywnym zaskoczeniem i choć całość jest dość spokojna, a śledztwo wydaje się toczyć bardzo leniwie, to książka znów trafiła do folderu moich ulubionych powieści.  Pozornie nieistotne tropy układają się w wielką sprawę. Warto wspomnieć, że choć polskie wydanie ukazało się teraz, to generalnie książka funkcjonuje w obiegu od 2006 roku.  Dlaczego o tym mówię? Treść, która powstała jedenaście lat temu znalazła odzwierciedlenie w obecnych czasach. Jest to dla mnie niezwykle przerażające i nie chcę myśleć co będzie działo się na świecie za kolejne jedenaście lat. Nie piszę wprost o co chodzi, odkryjcie to sami. Horst jak zawsze trzyma poziom, a jego powieści są kapitalne.

Wydawnictwo Smak Słowa szybko i sprawnie wydaje kolejne tomy, co jest niewątpliwym plusem, bo jak sami wiecie, nic tak nie drażni jak brak kontynuacji ulubionych książek. Seria niestety zbliża się ku końcowi, nad czym bardzo ubolewam. Polecam Wam serdecznie cały cykl.

Moja ocena: 7/10

Cykl o Williamie Wistingu:

GDY MROK ZAPADA / KLUCZOWY ŚWIADEK / GDY MORZE CICHNIE/ FELICIA ZAGINĘŁASZUMOWINY / POZA SEZONEM / PSY GOŃCZE / JASKINIOWIEC / ŚLEPY TROP

sobota, 26 sierpnia 2017

"FELICIA ZAGINĘŁA" - Jorn Lier Horst


Autor: Jorn Lier Horst 
Tytuł: FELICIA ZAGINĘŁA
Cykl: William Wisting 
(tom 2) 
Seria: Mroczny zaułek 
Liczba stron: 354
Wydawnictwo: Smak Słowa
Data wydania: 16.08.2017

Kolejny raz na moim blogu króluje Jorn Lier Horst. Były policjant, twórca świetnej serii kryminałów o Williamie Wistingu. Myślę, że dawna profesja przyczyniła się do tego, iż autor pisze tak dobrze, realnie i zajmująco. Tym razem inspiracją dla nowej powieści stał się wątek zaginięć. Temat bardzo ważny, trudny i niestety nagminnie aktualny. 

Każde zaginięcie kryje jakąś historię, tajemnicę, motyw. Śledczym nie zawsze udaje się odkryć, co stało się z poszczególnymi osobami. To właśnie przydarzyło się Felicii, która jak mówi tytuł zaginęła. Stało się to dwadzieścia pięć lat temu i sprawa prawie uległa przedawnieniu, ale w wyniku prac budowlanych ciało kobiety zostało odnalezione. Równocześnie w toku wydarzeń zaginęła inna młoda kobieta. William Wisting i jego zespół stają na głowie i walczą z czasem, aby rozwiązać obie sprawy. 

Horst ukazuje czytelnikom jak ciężka jest praca zespołu dochodzeniowego. Okrojony budżet, brak ludzi i czasu sprawiają, że pewne sprawy stają się priorytetowe, a inne schodzą na boczny tor. Komisarz Wisting został wykreowany na człowieka sumiennego, gorliwego i uczciwego, tak więc dosłownie "wychodzi ze skóry", aby obu sprawom poświęcić czas i pozyskać wszystkie możliwe środki. Czas działa niekorzystnie na pracę policjantów, a ślady zbrodni dawno zatarł czas. Wszystkie książki autora czyta się błyskawicznie i powyższy tytuł nie jest wyjątkiem. Ciekawy temat, misterna, wciągająca intryga, walka z czasem. Jednocześnie autor podsuwa nam "smaczki" z codziennego życia komisarza, jego walkę z nadwagą, troskę o dzieci czy lekkie zadurzenie się w nim przez koleżankę z zespołu. Wszystko to sprawia, że Wiliam Wisting staje się bliski czytelnikowi i chcemy wiedzieć o nim coraz więcej.

"Felicia zaginęła" to ósma wydana w Polsce książka autora. Przypisana została jako tom drugi. Przypominam, że kolejność czytania poszczególnych powieści nie ma znaczenia. Jednocześnie lada moment na rynku ukaże się całość, czyli jedenaście tomów i każdy czytelnik będzie mógł sam decydować o kolejności czytanych tytułów. Pod koniec roku ukaże się kolejny wyczekiwany tytuł "Gdy sztorm nadchodzi". Z jednej strony nie mogę się już doczekać, a z drugiej chciałabym to wszystko rozciągnąć w czasie, bo będzie mi bardzo smutno, że tytułów do przeczytania jest coraz mniej. Szalenie polubiłam Wistinga i ciężko będzie mi się z nim pożegnać. 

Moja ocena: 8/10

Cykl o Williamie Wistingu:

GDY MROK ZAPADA / KLUCZOWY ŚWIADEK / FELICIA ZAGINĘŁA / SZUMOWINY / POZA SEZONEM / PSY GOŃCZE / JASKINIOWIEC / ŚLEPY TROP

piątek, 26 maja 2017

"KLUCZOWY ŚWIADEK" - Jorn Lier Horst


Autor: Jorn Lier Horst 
Tytuł: KLUCZOWY ŚWIADEK
Cykl: William Wisting (tom 1) 
Seria: Mroczny zaułek 
Liczba stron: 348
Wydawnictwo: Smak Słowa
Data wydania: 26.04.2017

Po książki z serii Mroczny zaułek sięgam w ciemno. William Wisting i jego przygody naprawdę umilają mi czas. Nie inaczej było tym razem. Co kryje okładka z brązowym ptakiem, który wpatruje się w nas jak żywy? Zapowiada ona kawał dobrej historii, a ciekawostką jest to, że autor bazował na autentycznych wydarzeniach.

Starszy, samotny człowiek od tygodnia leży martwy w swoim własnym domu. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady różnorakich tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali. W toku śledztwa komisarz Wisting ustala, że Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i najwidoczniej żadnego kontaktu z ludźmi z zewnątrz. Co ukrywał mężczyzna? Czemu musiał umrzeć w tak brutalny sposób?

Jak wspominałam wcześniej Horst posiłkował się prawdziwymi wydarzeniami, a człowiek, który był jego "inspiracją" to 71-letni wdowiec Ronald Ramm, zabity w 1995 roku we własnym domu. Kiedy 10 lat później autor napisał "Kluczowego świadka" sprawa Ramma nadal nie została rozwiązana i po dziś dzień pozostaje zagadką. Różnica jest taka, że w swojej powieści autor pozwala nam poznać zakończenie, które choć fikcyjne zaspokaja głód wiedzy o sprawie.

"Kluczowy świadek" to wciągająca i szybka lektura z mnóstwem ciekawych postaci. Bardzo odpowiada mi taki obyczajowo-kryminalny styl autora. Czuję się usatysfakcjonowana lekturą i choć jest to pierwsza napisana przez Horsta część, oceniłam ją najwyżej z dotychczas przeczytanych. Chronologią wydawanych tomów nie należy się przejmować - nie ma to żadnego wpływu na odbiór treści. Urzekła mnie także niezwykle adekwatna do treści okładka. Jesteście ciekawi co ma wspólnego sowa ze starym, nierzucającym się w oczy człowiekiem? Przeczytajcie "Kluczowego świadka", a wszystko stanie się jasne.

W 2017 roku nakładem wydawnictwa Smak Słowa ukażą jeszcze się jeszcze dwa tytuły serii - „Zaginięcie Felicji” oraz „Gdy sztorm nadchodzi”. Wyczekuję niecierpliwie i polecam serdecznie powyższą lekturę.

Moja ocena: 8/10

Cykl o Williamie Wistingu:
SZUMOWINY / GDY MROK ZAPADA / JASKINIOWIEC / PSY GOŃCZE / POZA SEZONEM / ŚLEPY TROP

niedziela, 15 stycznia 2017

"GDY MROK ZAPADA" - Jorn Lier Horst

Autor: Jorn Lier Horst 
Tytuł: GDY MROK ZAPADA
Cykl: William Wisting (tom 11) 
Seria: Mroczny zaułek 
Liczba stron: 206
Wydawnictwo: Smak Słowa
Data wydania: 
07.12.2016

Kolejny tom przygód komisarza Williama Wistinga. Po wydanych we wrześniu "Szumowinach" obiecałam sobie, że sięgnę jeszcze po książki o sympatycznym , starszym policjancie i tak też uczyniłam. 

Podczas gdy akcja "Szumowin" rozgrywała się w samym środku upalnego lata, tak najnowsza powieść raczy nas pięknymi, zimowymi klimatami. Jest śnieżnie, mroźno, ciemno i dodatkowo zbliżają się święta Bożego Narodzenia. W starej, rozpadającej się stodole młody policjant znajduje zabytkowe auto. Zauważa w karoserii ślady po kulach. Mimo pracy na trzy zmiany i domowych dyżurach przy dzieciach, postanawia poświęcić swój wolny czas na rozwikłanie zagadki starego, zaginionego auta. 

Powieść objętościowo niewielka, zaledwie 206 stron, ale już po przeczytaniu pierwszych stron wiedziałam, że wciągnie mnie bez reszty. Tym razem cofany się w przeszłość i to aż o 33 lata. Poznajemy Wistinga jako młodego, szarego posterunkowego na dorobku, a także świeżo upieczonego ojca bliźniąt. No, może nie takiego szarego, bo przecież William ma szósty zmysł i świetną intuicję! Oczywiście popełnia błędy, ale dzięki temu możemy dostrzec jego determinację i zrozumieć ścieżkę jego późniejszej kariery.

Sama zagadka kryminalna jest utrzymana w stylu zdecydowanie obyczajowym. Nie ma tu jakichś szalonych zwrotów akcji i bestialskich morderstw. Osobiście historia przypadła mi do gustu, bo uwielbiam liczne retrospekcje i zagadki sprzed wielu lat. Zarówno kryminały brutalne jak i obyczajowe bardzo sobie cienię i nie dzielę ich na lepsze i gorsze. Naprawdę lubię wczuć się w sytuację domową bohaterów, poznawać ich nawyki oraz bliskie im osoby. W powyższej powieści udało mi się poznać żonę głównego bohatera, która zrobiła na mnie wrażenie fajnej babki oraz inteligentnej i ciepłej kobiety. 

Powieść na jedno popołudnie. Ja zdecydowanie jestem usatysfakcjonowana lekturą i sięgnę po każdy kolejny tom :) 

Moja ocena: 7/10


niedziela, 11 września 2016

"SZUMOWINY" - Jorn Lier Horst

Autor: Jorn Lier Horst 
Tytuł: SZUMOWINY 
Cykl: William Wisting (tom 6) 
Seria: Mroczny zaułek 
Liczba stron: 400 
Wydawnictwo: Smak Słowa
Premiera: 14.09.2016



Skandynawskie kryminały zawsze przyciągają mnie ze zdwojoną mocą. Być może ma to związek z położeniem geograficznym i umiejętnościami autorów do snucia wątków nie tylko kryminalnych, ale też społeczno-obyczajowych. Bliskość morza i niezwykle malownicze opisy miasteczek, w których dzieje się akcja znacząco podwyższają jakość owych kryminałów. Nie inaczej było z najnowszą powieścią Horsta, którego z pewnością będę musiała dodać do listy ulubionych autorów. 

"Stavern w samym środku lata: fale wyrzucają na brzeg odciętą lewą stopę w bucie do biegania. Potem następną. I jeszcze jedną. Łącznie cztery lewe stopy w ciągu jednego letniego tygodnia. Cztery odrąbane stopy stanowią jądro tej zdumiewającej zagadki, w której ważną rolę odgrywają również skazani mordercy, ludzie ginący bez wieści, tajna organizacja stay-behind oraz ogromne ilości niezarejestrowanej broni. Rozpoczynając nowe dochodzenie, inspektor William Wisting zawsze zastanawia się, dokąd zaprowadzi go kolejne śledztwo. Nie domyśla się jednak, że ta sprawa zmusi go do zakwestionowania najbardziej fundamentalnych zasad pracy policjanta." 


Powieściowe miasteczko Stavern 

"Szumowiny" są piątą wydaną w Polsce powieścią autora. W każdej z nich głównym bohaterem jest komisarz William Wisting. Wdowiec, ojciec dorosłych bliźniąt. Książka oznakowana jest jako tom 6, natomiast wcześniej wydane tomy mają numery 9,8,7,10 w dokładnie takiej kolejności. Dlaczego tak jest? Nie mam zielonego pojęcia, wiem jednak, że są to oddzielne powieści i można je czytać w dowolnej kolejności. Z taką sytuacją spotkałam się już wcześniej czytając kryminały Faye Kellerman, również wydawane w różnych konfiguracjach i poza kolejnością. 

"Szumowiny" to pierwsza czytana przeze mnie książka autora i jednocześnie bardzo wciągająca. Nie miałam wrażenia, że się gubię lub, że coś mnie ominęło, a właśnie tego najbardziej się obawiałam. Treść jest bardzo spójna, życie prywatne komisarza również zostało przyzwoicie wyjaśnione. Uwielbiam takie połączenia, gdzie w malowniczym, uroczym miasteczku zdarzają się tak okropne zbrodnie. Wyrzucona na brzeg stopa w sportowym bucie z resztkami skóry i ścięgien oraz krążące nad nią mewy w słoneczny dzień - to wszystko działa na wyobraźnię. Zagadka jest skomplikowana i sięga bardzo dalekiej przeszłości. Jednocześnie autor porusza temat bogacenia się Norwegii w czasie niemieckiej okupacji. Czytelnik musi się zastanowić czy niektóre złe czyny można usprawiedliwić kodeksem moralnym. 

Podsumowując, polecam serdecznie fanom skandynawskiego kryminału. Sama z pewnością sięgnę po kolejne tomy przygód komisarza Wistinga, bo bardzo odpowiada mi styl i wiarygodność powieści, którą stworzył Jorn Horst. 

Moja ocena: 7/10