niedziela, 9 listopada 2014

"CIERNISTA RÓŻA" - Charlotte Link


Autor: Charlotte Link
Tytuł: CIERNISTA RÓŻA
Liczba stron: 600
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 21.05.2014

Oto moje kolejne spotkanie z niemiecką pisarką, autorką wielu światowych bestsellerów. "Ciernista róża" to już 19 książka w dorobku autorki, natomiast dla mnie jest to czwarte spotkanie z jej twórczością.

Brytyjska wyspa Guersney, rok 1940, początek okupacji niemieckiej. Wysokiej rangi oficer SS Erich Fieldman wraz ze swoją młodziutką żoną Helene bezprawnie zajmują uroczy dom z ogrodem pełnym róż. Nie wiedzą, że w środku znajduje się przerażona, 11-letnia dziewczynka, która nie zdążyła wraz z rodzicami wsiąść na statek odpływający do Anglii. Na skutek tego zdarzenia mała Beatrice zostaje kompletnie sama w rodzinnej posiadłości. Od tej pory będą dzielić dom we trójkę, a ich losy zostaną splątane na zawsze.

Po wielu latach od wydarzeń opisanych powyżej, Karin Palmer, była nauczycielka z Berlina, ogarnięta chęcią zmiany dotychczasowego życia, decyduje się wyjechać na angielską wyspę Guernsey, gdzie przed laty spędziła cudowne wakacje. Na miejscu okazuje się niestety, że pokój, który zarezerwowała, został oddany komu innemu i kobieta nie ma się gdzie podziać. Przez przypadek trafia do uroczego domu z ogrodem pełnym róż, który należy do 71-letniej Beatrice Shaye. Karin ulega urokowi staruszki, jej pięknego ogrodu i eleganckiego, przytulnego domu. Między kobietami szybko nawiązuje się serdeczna przyjaźń mimo dzielącej je różnicy wieku. Ich rozmowy stają się coraz bardziej intymne i szczere. Beatrice powoli zaczyna opowiadać o przeszłości. Karin natomiast opowiada o swoim nieudanym małżeństwie oraz atakach paniki i uzależnieniu od leków. Wiele zmienia się, gdy na małej wyspie dochodzi do morderstwa. Kto został zabity i co mają z tym wspólnego wydarzenia z przeszłości?

"Ciernista róża" to powieść, która rozgrywa się w czasie II wojny światowej i w teraźniejszości. Uwielbiałam te momenty kiedy Beatrice w swojej opowieści przenosiła się w dawne czasy. 

Głównymi bohaterkami powieści są dwie starsze kobiety zamieszkujące wspólnie spory dom. Choć to Beatrice jest właścicielką posesji, to po zakończeniu wojny i śmierci niezrównoważonego męża, Helene nigdy nie zdecydowała się na wyprowadzkę. Panie łączy coś w rodzaju przyjaźni, może ze strony Beatrice bardziej jest to przyzwyczajenie graniczące niekiedy z nienawiścią. Beatrice traktuje Helene jako zło konieczne, mimo to toleruje ją pod swoim dachem. Ta druga natomiast udając zagubioną i samotną przywiązała do siebie młodszą o dziesięć lat Beatrice na zawsze. Była to bardzo dziwna relacja i naprawdę nie umiem powiedzieć jak zachowałabym się na miejscu Beatrice. Czasem wydawało mi się, że chyba wyrzuciłabym Helene na bruk, innym razem uznawałam ją za nieszkodliwą, spragnioną miłości i uwagi staruszkę.

Nie jest to na pewno typowy kryminał, bo wątek morderstwa pojawia się dopiero na koniec lektury i jest dość słaby. Nie znajdziemy tu zapierającej dech w piersi intrygi. Mimo wszystko cała historia, w tym liczne retrospekcje sprawiają, że książkę czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Jest spójna, logiczna i przede wszystkim po prostu ciekawa. Marny wątek kryminalny rekompensuje duża ilość tajemnic z przeszłości.

"Ciernista róża" to powieść, w której występuje multum postaci i przeplata się  się ze sobą całe mnóstwo wątków. Poznajemy Kevina, młodego, homoseksualnego chłopaka, który przyjaźni się z obiema staruszkami. Poznajemy też losy syna Beatrice, Alana, który ma problem z alkoholem, a wszystko za sprawą młodszej o 20 lat Mai, dziewczyny, która od lat wodzi Alana za nos. Są to postaci świetnie wykreowane, każda z nich ma swoją historię i wpływ na losy obu staruszek. Dzięki tak licznym bohaterom książka z każdą stroną staje się coraz ciekawsza.  

Jak wszystkie książki Charlotte Link ta również zawiera wątek kobiety niezwykle słabej i tłamszonej przez męża. Kobietą tą jest Karin, która w końcu jednak znajduje w sobie siłę, aby totalnie odmienić swoje życie. 

Poznajemy też losy lokalnej społeczności za czasów okupacji, która według opisu autorki nie była tak tragiczna jak w innych krajach. Oczami Beatrycze widzimy jak wyglądała okupacja na tej malej wysepce. Osoby, które pozostały na wyspie nie były jakoś szczególnie prześladowane i choć zmuszone do nauki języka niemieckiego oraz innych wymogów to jednak nawiązały nić przyjaźni z okupantem. Pod koniec razem cierpieli głód, biedę, odcięcie od świata i odczuwali fatalne skutki II wojny światowej.

Reasumując, jest to najlepsza książka Pani Link jaką do tej pory czytałam. Jestem pewna, że warto dać jej szansę, więc jeśli jeszcze tego nie zrobiliście to do dzieła!

Moja ocena:
 8/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Stare, dobre czasy""Czytam opasłe tomiska", "Klucznik""Historia z trupem" oraz w "Wyzwaniu bibliotecznym".

65 komentarzy:

  1. Pewnie, że chętnie przeczytam, tym bardziej, że jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością niemieckiej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zamiar przeczytać za jakiś czas:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mama czytała, babcia czytała, ciotki czytały, tylko ja nie... Muszę się w końcu za nią wziąść, tym bardziej, że jest już kolejna powieść tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) O to niezła ekipa! To tym bardziej musisz i Ty się zapoznać:)

      Usuń
  4. Jeszcze nie poznałam twórczości tej pani, ale mam w planach i na pewno to zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie najlepszą jej książką jest "Dom sióstr" i nie wiem, czy coś ją przebije. Ta książka już czeka na półce, więc wkrótce sama się przekonam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dom sióstr z pewnością przeczytam, pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Właśnie uświadomiłaś mi, że autorka jest Niemką. Całe życie w niewiedzy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi czyli na coś się ta recenzja przydała :D

      Usuń
  7. Jak znajdę w bibliotece, to się skuszę . W przeciwnym razie ,raczej nie skorzystam z przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ją właśnie z biblioteki, co jest dla mnie szokiem, bo u mnie nowości ze świecą szukać, a tu proszę:)

      Usuń
  8. Jeszcze nie miałam w ogóle przyjemności zapoznać się z autorką, więc może najwyższy czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czy chce przeczytać konkretnie tą książkę, ale chętnie poznam autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tylko raz czytałam książkę niemieckiego autora, ale dobrze wspominam tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Polecano mi powieści pani Link, ale chyba zacznę o jakiegoś innego tytułu. Niemniej jednak czuję się po raz kolejny zachęcona i popchnięta w stronę twórczości tej autorki ;)
    poczytalna-umyslowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Uu, najlepsza? A ja Ciernistej róży jakoś nie mogłam wyczuć... Może podejdę do niej jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi naprawdę przypadła do gustu i z tych, które czytałam ta jest najlepsza, co nie znaczy, że idealna:)

      Usuń
  13. Nie mam przekonania do twórczości tej autorki, choć nie wiem skąd we mnie ta nieuzasadniona awersja. Po prostu tak mam i już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez mamę czytam, ale nie jest to moja ulubiona autorka. Mamy owszem. Mimo to jakoś tak się zawzięłam, że przeczytam no i czytam :D I jest coraz lepiej :)

      Usuń
  14. Od dawna mam tą książkę na oku :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mam nadzieję, że uda Ci się przeczytać :)

      Usuń
  15. Jak na razie czytałam tylko "Dom sióstr", ale inne książki mam w planach, między innymi właśnie "Ciernistą
    różę". super fabuła, postaram się ją niedługo wypożyczyć z biblioteki ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś idealnego na Twoje wyzwanie, a skoro takie prowadzisz, to musisz lubić książki o dawnych czasach :)

      Usuń
  16. Właśnie niedawno, owa książka niebywale kusiła mnie w Empiku i chyba tylko cudem udało mi się wybrać coś z całkowicie innego gatunku. A po przeczytaniu tejże recenzji mam jeszcze większy zapał do zabrania się za tą lekturkę. Nie ma co :). Czekam tylko na przelew i biegnę do Empika w podskokach *o*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w sobotę w Empiku kusiła najnowsza powieść autorki "Nieproszony gość" i wczoraj zamówiłam - dla mamy na Święta - przy okazji sama przeczytam :D

      Usuń
  17. Wstęp bardzo mnie zaintrygował i opis zaciekawił, ale z każdym kolejnym zdaniem recenzji mój entuzjazm spadał. Szkoda, że ten wątek kryminalny nie wyszedł. Z drugiej strony dobrze wykreowane postacie i te retrospekcje mnie zachęcają ^^ Z pewnością kiedyś sięgnę po twórczość pani Link!

    zaczarrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie dominuje tu wątek obyczajowy, ale naprawdę ciekawy:) Dziś zabieram się za "Lisią dolinę" :)

      Usuń
  18. Muszę w końcu poznać twórczość tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w czym wybierać, książek jej autorstwa jest naprawdę sporo :)

      Usuń
  19. Po recenzji sama nie wiem - czytać, nie czytać?
    Chyba liczyłam na to, że będzie to typowy kryminał, thriller.
    Zastanowię się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z żalem stwierdzam, że absolutnie nie jest to thriller, raczej obyczajówka z dużą dawką ciekawostek z przeszłości :)

      Usuń
  20. Z wielką chęcią przeczytam tą książkę - ze względu na słaby wątek kryminalny i wydarzenia osadzone w czasie II wojny :) Uwielbiam takie książki.

    PS Mój blog działa już pod nowym adresem, wpadnij pojawił się nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze wszyscy zmieniają adresy, a mój blogroll coś szwankuje i nie chce nowych dodawać:(

      Usuń
  21. zapraszam do zabawy
    http://fabulous-christmas.blogspot.com/2014/11/candy-mikoajkowe.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmm... niby wszystko dobrze, nawet więcej - bardzo dobrze, ale ta książka, w moim mniemaniu, jest jedną z wielu. W każdym razie przeczytać można.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wszystko :D Chociaż mając tak mało czasu lepiej dobierać lektury wg. swojego gustu :) Tym bardziej, że wciąż pojawiają się nowe;)

      Usuń
  23. Bardzo mnie zaciekawiłaś recenzją. do tej pory nie znam twórczości autorki i nawet nie bardzo mnie interesowała. Ale teraz ta konkretna recenzja mnie ujęła. Dzięki Beti, rozglądnę się za tą pozycją :) I dobrze, że watek kryminalny to tylko lekkie tło, bo ja nie przepadam za tym :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mnie pozytywnie nastroisz! Dziękuję:) Bardzo lekkie tło, bez zbędnej przemocy i opisów:)

      Usuń
  24. Nie słyszałam o tej autorce, ale powiem szczerze, że mnie zainteresowałaś :) Zapiszę sobie tytuł i jak będę miała trochę za sobą tego, co muszę przeczytać to sięgnę po ten tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak na początku stwierdziłam, że tym razem powieść autorki mnie nie przekonuje, to już po przeczytaniu Twoich słów, że to najlepsza powieść w jej dorobku, zdecydowanie zmieniłam zdanie:) Szczerze? Nie mam pojęcia, jak to się stało, że w dalszym ciągu nie poznałam jej pióra, tym bardziej, że lubię połączenie powieści obyczajowej z wątkiem kryminalnym i na odwrót:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszperaj w bibliotece, powinni mieć coś tej autorki, tym bardziej, że ona teraz szybciej pisze niż ja czytam :D Buziaki :)

      Usuń
  26. lubię tę autorkę choć według mnie wad jej nie brakuje! ale skoro uważasz ją za jedną z lepszych to spróbuję i z tą! może rzeczywiście wypadnie lepiej niż np. Obserwator!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uważam, że nie jest bez wad:) Mimo to dobrze czyta mi się jej powieści. W tej nie skupiła się tak bardzo za zakompleksionej kobiecej bohaterce:) To mi się podobało:) Obserwator jeszcze nie przeczytany, ale jest w planie;)

      Usuń
  27. Czytałam kilka pozycji Charlotte Link, a ta wyjątkowo mi się nie podobała, ale chyba tylko ja niedoceniłam tej pozycji, bo moja mama zachwalała ją i to bardzo :)
    serdecznie pozdrawiam, zwariowana książkoholiczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to generalnie chyba są takie "mamowe" książki. Moja mama była zachwycona:) Dla nastolatek może troszkę nie za bardzo. Pozdrawiam:)

      Usuń
  28. Ooo, tak dobrze oceniasz tę książkę, a ona u mnie stoi na półce już od maja. Muszę się w końcu z nią zabrać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko u mnie jest taki "problem", że książki kurzą się na półkach. Ta była z biblioteki, dlatego też musiałam "streszczać" się z czytaniem :)

      Usuń
  29. Zdecydowanie dam jej szansę - książka wydaje się być nie tylko ciekawa, a wręcz intrygująca :)
    Okładka rewelka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jestem zaskoczona, że zdołałam Cię zainteresować :)

      Usuń
  30. Już jakiś czas temu, miałam sięgnąć po książkę tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto się zdecydować :)

      Usuń
  31. Rozpisałaś się niesamowicie ;) Nie znam tej autorki i na razie nie mam czasu poznać, ale może kiedyś nadrobię jak tak zachęcasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się poprawić, bo październik u mnie ział pustką:( I jakoś tak głupio mi z tego powodu:(

      Usuń
  32. Jeszcze nie czytałam książek pani Link, ale - jak sama napisałaś - dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, ja właśnie czytam Lisią Dolinę tej autorki i wiesz co? Jest jeszcze lepsza:)

      Usuń
  33. Uwielbiam Charlotte Link i kupuję każdą jej książkę. Ta też czeka na mnie na półce, więc pewnie w końcu ja przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja właśnie czytam Lisią Dolinę i jeszcze bardziej mi się podoba niż powyższa książka! :) Pozdrawiam:)

      Usuń
  34. Ja jakoś do Link nie mogę się przekonać. Czytałam wiele bardzo pozytywnych opinii na jej temat. Jak wygląda moja przygoda z tą autorką? Czytam średnio 20 stron i odkładam na półkę...

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi naprawdę bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :)
Staram się odpowiadać na wszystkie Wasze komentarze choćby taką oto uśmiechniętą buźką ";)", która oznacza, że dziękuję za komentarz i poświęcony czas ;)