sobota, 4 maja 2019

"OGIEŃ I KOŚĆ" - Rachel A. Marks



Autor: Rachel A. Marks
Tytuł: Ogień i Kość 
Cykl: Otherborn 
(tom 1)
Seria: Young 
Liczba stron: 480 
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 27.02.2019


Bardzo lubię powieści z serii YOUNG wydawane przez Wydawnictwo Kobiece. Zarówno obyczajówki jak i fantastyka do tej pory mnie nie zawiodły. Tym razem wybrałam tytuł "Ogień i kość", który okazał się oczywiście kolejnym strzałem w dziesiątkę.

"Osiemnastoletnia Sage o
d roku żyje na ulicach Los Angeles, nie wiedząc, że jest zaginioną córką bogini ognia. Kiedy wpada w pułapkę i trafia do ukrytego magicznego półświatka musi przysiąc wierność jednemu z pięciu rodów. Jednak nic nie wie o nowym świecie, w którym przyszło jej żyć. Staje się jedną z najważniejszych osób w mitycznym Los Angeles."

Autorka stworzyła baśniowy świat pełen magii i niezwykłych mocy. Starożytne wierzenia oraz współczesna miejska sceneria łączą się ze sobą tworząc naprawdę ciekawą historię. Rachel A. Marks czerpała garściami z mitologii celtyckiej, a idąc tym tropem bohaterami powieści uczyniła bóstwa oraz zrodzonych z nich półbogów i półboginie. Taką właśnie istotą jest Sage. 

Celtowie są bezpośrednimi przodkami 
Irlandczyków i tu autorka stworzyła Faelana, męskiego bohatera, który jest narratorem tej opowieści na przemian z Sage. Nie muszę dodawać, że z miejsca stał się moim ulubieńcem. Sama Irlandia zaś, pewnie wielu z Was kojarzy się z magią, druidami i wróżkami. Dokładnie to wszystko znajdziecie w tej książce. Wróżki, selkie, cienie i alfary to istoty niższe, natomiast druidzi cieszą się większą rangą. Nie sposób nie wspomnieć tutaj o Aelii, która sprawia wrażenie płytkiej i niezwykle denerwującej osoby, ale jest świetną celtycką kapłanką. Druidka przypomina mi trochę Blair z serialu "Plotkara". Nie każdy ją polubi, a jednak uważam, że wiele wnosi do tej opowieści.

Akcja powieści toczy się wartko, przygody bohaterów wywołują szybsze bicie serca. Zazwyczaj wolę krwawe fantasy, osadzone w dawnych czasach, bez jakiejkolwiek technologii, ale szczerze powiem, że ten świat też do mnie przemawia. Gatunek urban fantasy ma to do siebie, że pozwala nam wierzyć, iż magia istnieje wokół nas, tuż obok, tuż za ścianą. 

Podsumowując, "Ogień i kość" to opisana z pazurem, pełna zaskakujących zwrotów akcji, trzymająca w napięciu historia, która łączy klimat współczesnej powieści urban fantasy z pradawną magią i celtyckimi wierzeniami. 

Moja ocena: 8/10


Rachel A. Marks — wielokrotnie nagradzana autorka i profesjonalna artystka, która pokonała raka. Uwielbia surfować i jeździć na swoim motocyklu. Prywatnie: uzależniona od czekolady. Została wybrana jako Osoba, Która Prawdopodobnie Jako Jedyna Przeżyje Apokalipsę Zombie. Ma nadzieję, że nigdy nie będzie musiała bronić tego tytułu.

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

"DZIEWCZYNA Z WIEŻY" - Katherine Arden


Autor: Katherine Arden 
Tytuł: DZIEWCZYNA Z WIEŻY 
Cykl: The Winternight Trilogy (tom 2) 
Liczba stron: 512 
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 13.03.2019

"Dziewczyna z wieży" jest drugim tomem trylogii autorstwa Katherine Arden. Rosyjska baśń oczarowała rzesze dorosłych na całym świecie, w tym oczywiście mnie. Pod uroczą okładką książki kryje się jeszcze piękniejsza historia. Książka magiczna, mroczna, zimowa. 

Druga część zaczyna się w momencie, w którym skończyła się pierwsza. Weszłam więc "gładko" w powyższą opowieść. Wasilisa Pietrowa od zawsze była wyczulona na świat, który ją otaczał. Pilnie słuchała i wierzyła w bajki i opowieści swojej starej niani. Nigdy nie pasowała do Leśnej Ziemi, czyli majątku, którym zarządzał jej ojciec. Po wydarzeniach z pierwszej części, Wasia, chcąc nie chcąc, musi opuścić dom. W średniowiecznej Rusi kobiety nie mają wielkiego wyboru drogi życiowej. Klasztor lub małżeństwo - to wszystko co może im zaoferować świat. Wasia nie chcąc dać się zamknąć w złotej klatce, wybiera ucieczkę. 

Bohaterka stworzona przez Arden jest genialna. Prosta, szczera, odważna. Pomimo ciężkich czasów, dziewczyna słuchała własnego serca i po prostu była sobą. Gdy bliscy pytali Wasię czy jest czarownicą, dziewczyna odpowiada ła szczerze - "nie wiem". Nigdy nie próbowała się wybielać. Choć miała wiele tajemnic, jej umysł pozostawał otwarty i bohaterka dopuszczała do siebie różne wersje zdarzeń, które miały miejsce, choć wiedziała, że swoim zachowaniem naraża rodzinę na wygnanie, a nawet śmierć. Wierzyła w stare baśnie i podania, widziała przeróżne czarty, zjawy i domowe stworki. Bannik, czyli duch łaźni, domowik, inaczej opiekun domowego ogniska czy waziła, chroniący konie i stajnie nie raz pomogli dziewczynie w kryzysowej sytuacji. Nawet groźna północnica była Wasi przychylna. Moc duchów słabnie, więc są bohaterce wdzięczne za pamięć i wiarę. Tylko to sprawia, ze nadal istnieją.

Choć promowana jest jako baśń dla dorosłych, nie brakuje tam wydarzeń, które starają się odzwierciedlać prawdę historyczną. Katherine Arden przez rok mieszkała i studiowała w Moskwie i wydaje mi się, że ten krótki okres czasu wystarczył, aby w jej głowie powstał zarys baśniowej trylogii. 

"Dziewczyna z wieży" to opowieść o kobiecie, której życie zależy od tego jak głęboko potrafi ukryć prawdę o tajemnicach swojego życia. Wasia to odważna, silna i odrobinę pyskata kobieta na tropie tajemnicy. Do tego szczypta magii, romansu i historii. Idealne połączenie na wieczorny relaks z książką.


The Winternight Trilogy:
1) Niedźwiedź i słowik
2) Dziewczyna z wieży 
3) The Winter of the Witch (w przygotowaniu)

Moja ocena: 8/10

czwartek, 14 marca 2019

"PIORUN" - Angel Payne


Autor: Angel Payne
Tytuł: PIORUN
Cykl: Bolt Saga,tom 1
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 16.01.2019

"Piorun" to naprawdę przedziwna książka. Na wstępie zaznaczę, że czytam mnóstwo powieści erotycznych, bo zwyczajnie bardzo je lubię. Ostatnio sięgnęłam nawet po słynne "365 dni" Blanki Lipińskiej i byłam całkiem usatysfakcjonowana, ale "Piorun" to kompletna pomyłka.

Emmalina pochodzi z zamożnej rodziny, ale pracuje w hotelu, aby udowodnić rodzinie, że sobie radzi. Reece jest jej wpływowy, przystojnym i lekko dziwnym szefem. Od pierwszych stron książki jest między nimi chemia. Reece został kiedyś porwany i poddany jakimś przedziwnym eksperymentom medycznym. Dokonało tego Konsorcjum, ale książka nie wyjaśnia cóż to za stowarzyszenie, jak, gdzie i po co działa. Ja rozumiem, że nie zdradza się wszystkich szczegółów na początku cyklu, ale nie może być tak jak w powyższej książce. Na stronie autorki znalazłam informację, że powyższy tytuł to saga i obecnie liczy sobie aż sześć tomów. Możliwe, że właśnie z tego powodu część pierwsza jest praktycznie o niczym. Autorka rzuca czytelnikowi skrawki informacji. 

Kilka malutkich spojlerów. Zachowanie bohaterów tej książki było dla mnie zdumiewające. Nic kompletnie ich nie dziwiło. Superbohater lata sobie po mieście, a oni w ogóle nie poddają tego w jakąkolwiek wątpliwość. Tak, jakby to było normalne, że w zwykłym świecie ludzie mają nadprzyrodzone moce. Identyczna sytuacja następuje w scenie z przyjęciem organizowanym przez rodziców bohaterki. Nagle wpada na nie facet w masce, którego widywali w programach informacyjnych i oznajmia, że kocha ich córkę. I nikogo to nie dziwi. Nic, a nic. Wpada, zabiera ją i wszystko ok, ludzie bawią się dalej.

Generalnie nie mam pojęcia jaki gatunek literacki reprezentuje "Piorun". Jest to tak zwane pomieszanie z poplątaniem. Erotyk zmieszany z romansem paranormalnym i obyczajówką. Bardzo ciężko pisze mi się tak niepochlebną recenzję, mimo, iż nie jestem w swojej opinii odosobniona.

Czy opowieść może jednocześnie intrygować i ... denerwować? Wygląda na to, że owszem. "Piorun" to opowieść absurdalna, chaotyczna, pełna żenujących tekstów i dziwnych, paranormalnych wydarzeń związanych z prądem. Mimo to udało mi się dotrwać do końca, z nadzieją na jakieś konkrety i wyjaśnienia. Niestety takowych nie było. Jest mi niezmiernie przykro, ale książka nie przypadła mi do gustu i nie zamierzam czytać kolejnych tomów.

Moja ocena: 3/10

poniedziałek, 25 lutego 2019

Przed premierą #2 - "CISZA BIAŁEGO MIASTA" - Eva García Sáenz de Urturi


Autor: Eva García Sáenz de Urturi
Tytuł: CISZA BIAŁEGO MIASTA 
Cykl: Trylogia Białego Miasta (tom 1)
Liczba stron: 576
Wydawnictwo: Muza 
Premiera: 27.02.2019


Mieszkańcami hiszpańskiej Vitorii wstrząsa wiadomość o podwójnym morderstwie, łudząco podobnym do brutalnych seryjnych zbrodni sprzed dwudziestu lat. W tym samym czasie na swoją pierwszą przepustkę z więzienia ma wyjść skazany za tamte zabójstwa Tasio Ortiz de Zárate. Wracają stare obawy i strach, ludzi zaczyna ogarniać przerażenie. Unai López de Ayala, śledczy specjalizujący się w profilowaniu kryminalnym wraz ze swoją partnerką, stara się zapobiec kolejnym zabójstwom. W trakcie śledztwa okazuje się, że traumatyczne przeżycia z przeszłości bohatera wciąż powracają. Jednak życie stawia przed policjantem nowe wyzwania, które musi udźwignąć.

"Cisza białego miasta" to pierwszy tom Trylogii białego miasta autorstwa Evy Garcíi Sáenz de Urturi. Hiszpańska autorka jest niezwykle popularna w swoim kraju, a jej powieści otrzymują wysokie noty w książkowych rankingach.

Sam prolog zapowiadał się nadzwyczaj ciekawie, ale mimo to musiałam się w tę książkę "wgryźć". Początkowo miałam wrażenie, że długie hiszpańskie nazwiska będą mi się mieszać, że ciężko będzie mi zrozumieć o co chodzi. Na szczęście po kilku rozdziałach miałam już jasny obraz sytuacji, a książka wciągnęła mnie bez reszty.

"Cisza białego miasta" to wielowątkowa opowieść. Mamy tutaj śledztwo sprzed dwudziestu lat, które najprawdopodobniej łączy się z teraźniejszymi zabójstwami. Mamy romans pomiędzy szefową, a podwładnym, przyjaźń, która zostaje wystawiona na bardzo ciężką próbę, wyjątkowe relacje pomiędzy bliźniętami i wreszcie niezwykle ważne relacje rodzinne. Niekiedy piękne i ciepłe, jak te łączące głównego bohatera z bratem i dziadkiem, a czasem trudne, smutne i bardzo bolesne, czyli takie, które spotkały rodzinę Ortiz de Zaráte.

"Cisza białego miasta" to powieść pełna historycznych nawiązań. Plaza de la Virgen Blanca, czyli Plac Białej Dziewicy, to miejsce, w którym gromadzą się mieszkańcy miasta podczas najważniejszych świąt zarówno w książce jak i w prawdziwym życiu. Średniowieczne stare miasto jest centralnym punktem, w obrębie którego poruszają się bohaterowie. Odniosłam wrażenie, że Vitoria to miasto, gdzie wszyscy się znają, w związku z czym detektyw Unai López de Ayala czuł się osobiście odpowiedzialny za każdy mord dokonany na lokalnej społeczności.

"Cisza białego miasta" okazała się naprawdę dobrym i niezwykle wciągającym kryminałem. Pełna niepokoju historia braci, którzy przekroczyli dozwolone granice. Ponad 500 stron przeczytałam jednym tchem. Bardzo serdecznie polecam i czekam niecierpliwie na kolejny tom.

Moja ocena: 8/10

wtorek, 5 lutego 2019

"LOS" - Audrey Carlan



Autor: Audrey Carlan
Tytuł: LOS
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Edipress Książki
Data wydania: 30.01.2019


"Los" to piąta i ostatnia książka z serii "Trylogia Namiętności", która może być czytana jako samodzielna książka. Wcześniejsze tytuły to "Ciało", "Umysł", "Dusza" i "Życie". Nie miałam przyjemności ich czytać, ale  po zapoznaniu się z "Losem" zamierzam nadrobić. Audrey Carlan jest bestsellerowa amerykańską pisarką. Dotychczas wydała kilkadziesiąt powieści, które są jedynymi z najbardziej poczytnych książek na całym świecie. W Polsce znana jest z serii „Calendar Girl”, czyli "Dziewczyna na miesiąc" oraz wyżej wspomnianej "Trylogii Namiętności".

"Los" to historia miłości Kathleen Bennett i Carsona Davisa. Kathleen to dziewczyna, której marzenia zrujnował pożar. Odniesione obrażenia nie pozwalają jej kontynuować ukochanej pracy, a także szpecą ją wizualnie, przez co kobieta wpada w depresję. Z powodu obniżonego poczucia własnej wartości porzuca ukochanego, wierząc, że ten znajdzie sobie kogoś lepszego od niej. Carson walczy o Kat, ale w końcu się poddaje, a po ostatecznym rozstaniu w jego życiu dzieją się rzeczy, które znacząco wpłyną na późniejszy los kochanków.

Sama bohaterka bardzo powoli odzyskuje pewność siebie i po dwóch latach od rozstania postanawia zdać się na LOS. 

"Los" to opowieść, w której sporo się dzieje i jest dość intensywnie. Nieco banalnie, bo mam wrażenie, że gdyby Carson nie był bogaty, to połowa wydarzeń raczej nie mogłaby mieć miejsca.  Plusem niewątpliwie jest sama Kat, która okazała się sympatyczną, mądrą i zaradną bohaterką. Oprócz tego Audrey Carlan pokazała, że więzy przyjaźni mogą być równie silne, jak więzy krwi. Kat i Carson otrzymali od przyjaciół mnóstwo wsparcia i dobrej energii. 

Podsumowując, "Los" okazał się całkiem przyjemnym, romantycznym czytadłem. Nie brakowało miłości, przyjaźni, seksu, dramatu i nagłych zwrotów akcji. Bardzo podoba mi się polska okładka. Przyciąga uwagę bardziej niż oryginał. Audrey Carlan ma bardzo lekkie pióro, w związku z czym książkę czytało mi się błyskawicznie. Warto sięgnąć w ramach relaksu i odprężenia. 

Moja ocena: 6/10