czwartek, 19 stycznia 2017

"BESTIA" - Piotr Rozmus


Autor: Piotr Rozmus
Tytuł: BESTIA
Wydawnictwo: Videograf SA
Liczba stron: 456
Data wydania: 30.11.2016


"Bestia" to debiut młodego, rodzimego autora Piotra Rozmusa. Nie jest to nowość wydawnicza, gdyż książka została wydana już w 2014 roku, a obecnie trafiła do księgarń lekko odrestaurowana, a konkretnie w nowej szacie graficznej. 

"Bestia" to wielowątkowy thriller, który łączy ze sobą kilka różnych historii. Głównym bohaterem jest Robert - emerytowany policjant. Nie dajcie się jednak zwieść słowu "emerytowany" - Robert jest jeszcze młodym i przystojnym mężczyzną, ale przeszedł w życiu tak wiele, że dalsza praca w policji jest dla niego koszmarem. Wyjeżdża więc do rodzinnego Szczecinka, aby uporać się z demonami przeszłości i zacząć nowe, spokojne życie. Zastaje tam jednak panikę, bo wśród mieszkańców grasuje wyjątkowo brutalny morderca. Początkowo policja uznaje, że człowiek ten poluje na młode, zgrabne kobiety, ale gdy z zimną krwią skóruje mężczyznę i porywa dwoje maleńkich dzieci, już nikt nie wie jakie są prawdziwe motywy oprawcy. Robert stara się nie angażować w śledztwo lokalnej policji, zresztą takie zbrodnie nie robią już na nim wrażenia. Niestety sytuacja osobista zmusza go do podjęcia pewnych kroków. 

Równocześnie poznajemy "Łezkę", szczecińskiego gangstera, który po długiej odsiadce wychodzi na wolność. Los "Łezki" wiąże się ściśle z losem Roberta, dlatego były policjant ma się na baczności. W Szczecinku grasuje też inny psychopata, ale bardzo skrzętnie ukrywa swoje prawdziwe "ja".

Jak widzicie książka jest naprawdę wielowątkowa, ale wszystkie wydarzenia zgrabnie się ze sobą łączą. W toku wydarzeń dochodzimy po tak zwanej nitce do kłębka. Dzięki wprowadzeniu wielu odrębnych postaci i ich historii, czytelnik nie ma czasu znudzić się akcją. "Bestia" to zdecydowanie pozycja brutalna i krwawa, ale nie w takim stopniu, jak na przykład "Droga do piekła" innego polskiego autora. Jest mrocznie i strasznie, ale znajdziemy tu też wątki sensacyjne i obyczajowe. Dla wielu osób poziom brutalności może wydawać się szokujący, ale na moje standardy jest naprawdę ok. Uwielbiam takie historie. Czytając "Bestię" absolutnie nie miałam wrażenia, że jest to debiut. 

Jestem ostatnio oczarowana twórczością naszych polskich autorów. Piotr Rozmus jest kolejnym z nich, który udowadnia, że ma wyobraźnię i pomysł na swoje powieści. "Bestię" czytałam z zapartym tchem, a przyczepić mogę się jedynie do drobnego druku - cóż starość nie radość. Z "Bestią" rozpoczęłam swój nowy czytelniczy rok 2017 i zdecydowanie był to dobry wybór. Recenzja ukazuje się dopiero teraz, bo jednak takie mocne książki trzeba najpierw "przetrawić" w swoim umyśle, aby potem móc o nich napisać. Niedługo sięgam po kolejną powieść Rozmusa i Wam także serdecznie polecam.

Moja ocena: 8/10

Piotr Rozmus urodził się 27 kwietnia 1983 roku w Koszalinie. Ukończył doradztwo psychospołeczne oraz socjologię stosowaną na Uniwersytecie Szczecińskim, a także profilaktykę społeczną i resocjalizacyjną na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Debiutancka powieść autora, krwawy thriller "Bestia" (Videograf 2014), została ciepło przyjęta przez czytelników i nominowana do nagrody ZŁOTY KOŚCIEJ 2014 w kategorii najlepszy thriller roku. Zimą 2015 r. ukazał się kolejny thriller Piotra Rozmusa - "Kompleks Boga" - nominowany w plebiscycie Książka Roku 2015 serwisu Lubimy Czytać. Piotr Rozmus mieszka w malowniczym Szczecinku. Lubi aktywny wypoczynek. Oprócz czytania, pisania i pracy czas zajmuje mu uprawianie sportu.

niedziela, 15 stycznia 2017

"GDY MROK ZAPADA" - Jorn Lier Horst

Autor: Jorn Lier Horst 
Tytuł: GDY MROK ZAPADA
Cykl: William Wisting (tom 11) 
Seria: Mroczny zaułek 
Liczba stron: 206
Wydawnictwo: Smak Słowa
Data wydania: 
07.12.2016

Kolejny tom przygód komisarza Williama Wistinga. Po wydanych we wrześniu "Szumowinach" obiecałam sobie, że sięgnę jeszcze po książki o sympatycznym , starszym policjancie i tak też uczyniłam. 

Podczas gdy akcja "Szumowin" rozgrywała się w samym środku upalnego lata, tak najnowsza powieść raczy nas pięknymi, zimowymi klimatami. Jest śnieżnie, mroźno, ciemno i dodatkowo zbliżają się święta Bożego Narodzenia. W starej, rozpadającej się stodole młody policjant znajduje zabytkowe auto. Zauważa w karoserii ślady po kulach. Mimo pracy na trzy zmiany i domowych dyżurach przy dzieciach, postanawia poświęcić swój wolny czas na rozwikłanie zagadki starego, zaginionego auta. 

Powieść objętościowo niewielka, zaledwie 206 stron, ale już po przeczytaniu pierwszych stron wiedziałam, że wciągnie mnie bez reszty. Tym razem cofany się w przeszłość i to aż o 33 lata. Poznajemy Wistinga jako młodego, szarego posterunkowego na dorobku, a także świeżo upieczonego ojca bliźniąt. No, może nie takiego szarego, bo przecież William ma szósty zmysł i świetną intuicję! Oczywiście popełnia błędy, ale dzięki temu możemy dostrzec jego determinację i zrozumieć ścieżkę jego późniejszej kariery.

Sama zagadka kryminalna jest utrzymana w stylu zdecydowanie obyczajowym. Nie ma tu jakichś szalonych zwrotów akcji i bestialskich morderstw. Osobiście historia przypadła mi do gustu, bo uwielbiam liczne retrospekcje i zagadki sprzed wielu lat. Zarówno kryminały brutalne jak i obyczajowe bardzo sobie cienię i nie dzielę ich na lepsze i gorsze. Naprawdę lubię wczuć się w sytuację domową bohaterów, poznawać ich nawyki oraz bliskie im osoby. W powyższej powieści udało mi się poznać żonę głównego bohatera, która zrobiła na mnie wrażenie fajnej babki oraz inteligentnej i ciepłej kobiety. 

Powieść na jedno popołudnie. Ja zdecydowanie jestem usatysfakcjonowana lekturą i sięgnę po każdy kolejny tom :) 

Moja ocena: 7/10


środa, 11 stycznia 2017

Premiera - "MIMO NASZYCH KŁAMSTW" - Tarryn Fisher


Autor: Tarryn Fisher
Tytuł: MIMO NASZYCH KŁAMSTW
Seria: Love Me with Lies #3
Liczba stron: 320
Data wydania: 11.01.2017
Wydawnictwo: Otwarte

Dwie kobiety - bezwzględne i podłe, a jednocześnie piękne i efektowne. Jeden mężczyzna - teoretycznie dobry i wrażliwy, ale swoją postawą i niezdecydowaniem czyniący mnóstwo szkód. Olivia, Leah i Caleb, trójkąt miłosny, kłujący niczym kolce róż. 

Już dziś premiera ostatniego tomu trylogii autorstwa Tarryn Fisher. Czekałam niecierpliwie, żeby poznać finał tej skomplikowanej, pełnej intryg i kłamstw opowieści. Każdy tom ukazuje nam historię z perspektywy jednego z bohaterów. Tym razem przyszedł czas na wyznania Caleba. Od samego początku tej serii przychodziła mi do głowy myśl, że mimo jego pozornie dobrego serca, to on będzie największym mistyfikatorem i kłamcą tej historii. Czy moje podejrzenia były słuszne? Tego oczywiście nie mogę napisać, gdyż chcę, aby ta recenzja nie zawierała absolutnie żadnych spojlerów. Czytajcie bezpiecznie. 

"Leah ma czerwone włosy, Olivia - czerwoną naturę. Czerwień jest miłością mojego życia." 

Finałowy tom, tak samo jak dwa poprzednie, podzielony jest na rozdziały, które ukazują nam przeszłość, przeplatające się z rozdziałami dotyczącymi teraźniejszości. Dzięki temu możemy sobie uzupełnić luki, które powstały przy czytaniu historii Olivii i Leah. Całość czyta się bardzo szybko. Tarryn Fisher wyszła poza schemat i stworzyła opowieść o nieidealnych, a wręcz toksycznych istotach ludzkich. Przebywając z nimi można się nieźle pokaleczyć psychicznie i są to rany, które pamięta się bardzo długo. Na rynku wydawniczym jest mnóstwo książek, których fabuła opiera się na intrydze, ale tutaj zauważyłam coś innego. Naprawdę nie ma tu dobrych bohaterów, a wszyscy, którzy są, co chwila wyciągają z rękawa kłamstwa i prawdy raniące inne osoby. Są jak przysłowiowy magik wyciągający króliki z kapelusza. 

Love Me With Lies to naprawdę rewelacyjna seria, którą mogę polecić nawet starszym czytelnikom. Moja własna mama lubi tę historię i obie uważamy, że jest to zdecydowanie coś więcej niż książki dla młodych dorosłych. Można powiedzieć, że bohaterom towarzyszymy przez pół życia, a w większości rozdziałów jest to życie ustabilizowane i poważne. Po prostu dorosłe. 

Całość prezentuje się naprawdę dobrze. Okładki są wizualnie spójne, a postaci patrzą na nas tak realnie, jakby chciały przejrzeć nas na wskroś. Jako ciekawostkę dodam, że moim ulubionym tomem jest część druga, czyli opowieść Leah. Zdecydowanie polecam tę emocjonującą serię i jestem bardzo ciekawa co jeszcze wyjdzie z pod pióra Fisher.


CAŁA SERIA:
Mimo moich win / Mimo twoich łez / Mimo naszych kłamstw