sobota, 22 kwietnia 2017

"BESTIA" - Faye Kellerman

Autor: Faye Kellerman 
Tytuł: BESTIA 
Cykl: Peter Decker i Rina Lazarus (tom 21) 
Liczba stron: 448 
Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 01.02.2017


"Bestia" to trzecia powieść o przesympatycznym detektywie Peterze Deckerze oraz jego równie zaradnej i uroczej żonie Rinie. Niech nie zrazi Was informacja techniczna, że tytuł funkcjonuje jako tom 21, bo szczerze powiem, że nie wiem dlaczego tak jest. Wiem tyle, że wydawnictwo wie co robi i dotychczas wydane tomy komponują się w idealną całość i zdecydowanie można je nazwać tomami 1,2 i 3. Pozwolę sobie przypomnieć pozostałe tytuły: PĘTLA (tom 19), ZABAWY Z BRONIĄ (tom 20) i dzisiejsza BESTIA (tom 21). Należy traktować to jako części pierwsza, druga i trzecia. 

Z jednego z luksusowych apartamentów dochodzą niezidentyfikowane hałasy. Zdenerwowani sąsiedzi wzywają policję. Teoretycznie błahy donos zmienia się w wielowątkowe śledztwo. W mieszkaniu detektywi znajdują zwłoki Hobarta Penny’ego, samotnika i milionera. Pomimo majątku denat żył nad wyraz skromnie. Szokujący jest jednak fakt, że w swoim apartamencie trzymał zwierzęta. Nie byle jakie, bo jadowite węże, pająki, ryby oraz tygrysicę bengalską na dwumetrowym łańcuchu! Po wstępnych oględzinach staje się jasne, że choć tygrys był sprawcą wspomnianych wyżej hałasów, to jednak nie zabił swojego właściciela. I tu do akcji wkracza LAPD, czyli Decker ze swoją ekipą. Policjanci muszą odkryć, kto jest tytułową Bestią... 

Jak już wspominałam w poprzednich recenzjach, książki Kellerman są dla mnie kombinacją telewizyjnego serialu kryminalnego oraz skandynawskich kryminałów w stylu Lackberg czy Horsta. Dla mnie połączenie idealne. Autorka pozwala nam zaprzyjaźnić się i polubić bohaterów, dawkując informacje na temat ich prywatnego życia. Choć każdy tytuł to zupełnie oddzielna historia i nowe śledztwo, to w każdym z nich otrzymujemy dawkę nowin z życia bohaterów. Nie wspominałam wcześniej, że Peter i Rina są ortodoksyjnymi wyznawcami judaizmu. W ich domu panują specyficzne zasady ściśle związane z religią i wiarą. Nadaje to książce dodatkowego smaczku, tym bardziej, że Deckerowie przyjęli pod swój dach zbuntowanego nastolatka, który jest ateistą. 

Podsumowując, "Bestia" to dobry kryminał obyczajowy i zarazem świetna kontynuacja całej serii. Czyta się szybko, płynnie i z ogromnym zainteresowaniem. Jak to w życiu bywa, nie zawsze zwierzę okazuje się bestią, czasem człowiek zdecydowanie bardziej zasługuje na to miano. Niecierpliwie czekam na kolejne tomy. 

Moja ocena: 7/10 

wtorek, 14 marca 2017

PRZEDPREMIEROWO - "MAGIA OLEWANIA" - Sarah Knight

Autor: Sarah Knight
Tytuł: MAGIA OLEWANIA 
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 208
PREMIERA: 15.03.2017 

Sarah Knight inspirowana Marie Kondo i jej poradnikiem "MAGIA SPRZĄTANIA" postanowiła stworzyć swój własny poradnik pod podobnym tytułem, a mianowicie "MAGIA OLEWANIA". Autorka pierwszego poradnika jest znana zarówno mi jak i mojemu mężowi, który uwielbia porządek. Na tym właśnie skupia się Kondo - porządek w szafie i domu = porządek w życiu. Być może coś w tym jest, aczkolwiek ja, wieczna bałaganiara i panikara jestem bliższa teorii Knight, która w skrócie brzmi - porządek w życiu zaczynamy od porządków w głowie. 

W swojej krótkiej publikacji autorka nie namawia nas do bycia niemiłym i złośliwym, czy też, jak może sugerować tytuł, do olewania ważnych dla nas zdarzeń i ludzi. Wręcz przeciwnie, skupia się na kulturze osobistej i sztuce eleganckiego i świadomego mówienia NIE. Osobiście oduczyłam się już robienia wszystkiego pod dyktando innych, ale wiem, że jest mnóstwo osób, którym ciężko sobie poradzić z natłokiem oczekiwań wobec innych. Skutkuje to wiecznym niezadowoleniem z siebie i całą gamą przykrych emocji, które "zjadają" człowieka od środka. 

Knight przedstawia nam bardzo prostą i znaną filozofię, nic odkrywczego, ale na pewno sami wiecie, że czasem najprostsze rozwiązania są tymi najtrudniejszymi do zrealizowania. Myślę, że taki poradnik byłby doskonałym prezentem dla osób, które stale żyją pod presją rodziny, przyjaciół, teściów, pracy czy otoczenia. Nawet jeśli po przeczytaniu stwierdzą, że to bardzo proste i banalne prawdy, sam tytuł może im uświadomić powagę ich problemu. Każdy z nas czasem "na odczepnego" zgadza się na rzeczy, na które tak naprawdę nie ma ochoty. Warto jednak nauczyć się odmawiać bez wyrzutów sumienia. Nie wszyscy musimy się ze sobą zgadzać, co wiąże się z tym, że nie wszyscy musimy lubić to samo i uczestniczyć w spotkaniach z ludźmi, których nie lubimy oraz robiąc rzeczy, których tak naprawdę nie chcemy robić. Rewolucja zawsze zaczyna się w naszej głowie, a powyższy poradnik może pomóc Wam zrobić pierwszy krok.

Premiera już jutro, a całą pozycję chciałabym podsumować poniższym obrazkiem :) 



Sarah Knight – amerykańska pisarka przez lata związana z Nowym Jorkiem. W 2000 roku ukończyła z wyróżnieniem studia na Harvardzie. Kolejne piętnaście lat spędziła, pracując jako redaktor dla największych nowojorskich domów wydawniczych. Po zakończeniu kariery korporacyjnej w 2015 roku postanowiła napisać książkę „Magia olewania”, która od razu uplasowała się na szczycie amerykańskich list sprzedaży. Obecnie pracuje jako wolny strzelec, redagując teksty dla autorów oraz wydawnictw. Mieszka z mężem w domu na Dominikanie. Olewa zimę.

środa, 1 marca 2017

HELLO WORLD - JESTEM JULKA :)

Moi kochani, pamiętacie jak 5 lutego pisałam Wam w podsumowaniu miesiąca, że do porodu już tylko 20 dni? Wydawało się, że to tak niewiele, ale córka i tak zrobiła nam niespodziankę i urodziła się dwa tygodnie wcześniej wywracając nasz świat do góry nogami. Tak więc przedstawiam Wam Julię :)



Jestem bardzo szczęśliwa, że córka urodziła się zdrowa i kochana. Czekaliśmy na nią niecierpliwie i choć nadal jesteśmy oszołomieni, bardzo się cieszymy, że w końcu jesteśmy rodziną. Nieprzespane noce dają mi w kość, emocje po porodzie także dają jeszcze o sobie znać, ale powoli uczymy się siebie i poznajemy nawzajem. Pewnie się domyślacie, że na czytanie, pisanie i odwiedzanie Waszych blogów nie mam na razie czasu, ale mam nadzieję, że kiedyś wróci to do normy. 

Na dzień dzisiejszy Julia ma dwa tygodnie i dwa dni i jest coraz bardziej absorbującym niemowlakiem, którego właśnie udało mi się uśpić.



SERDECZNIE POZDRAWIAMY WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW I DZIĘKUJEMY ZA TRZYMANIE KCIUKÓW I WSZYSTKIE MIŁE SŁOWA :)