wtorek, 14 marca 2017

PRZEDPREMIEROWO - "MAGIA OLEWANIA" - Sarah Knight

Autor: Sarah Knight
Tytuł: MAGIA OLEWANIA 
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 208
PREMIERA: 15.03.2017 

Sarah Knight inspirowana Marie Kondo i jej poradnikiem "MAGIA SPRZĄTANIA" postanowiła stworzyć swój własny poradnik pod podobnym tytułem, a mianowicie "MAGIA OLEWANIA". Autorka pierwszego poradnika jest znana zarówno mi jak i mojemu mężowi, który uwielbia porządek. Na tym właśnie skupia się Kondo - porządek w szafie i domu = porządek w życiu. Być może coś w tym jest, aczkolwiek ja, wieczna bałaganiara i panikara jestem bliższa teorii Knight, która w skrócie brzmi - porządek w życiu zaczynamy od porządków w głowie. 

W swojej krótkiej publikacji autorka nie namawia nas do bycia niemiłym i złośliwym, czy też, jak może sugerować tytuł, do olewania ważnych dla nas zdarzeń i ludzi. Wręcz przeciwnie, skupia się na kulturze osobistej i sztuce eleganckiego i świadomego mówienia NIE. Osobiście oduczyłam się już robienia wszystkiego pod dyktando innych, ale wiem, że jest mnóstwo osób, którym ciężko sobie poradzić z natłokiem oczekiwań wobec innych. Skutkuje to wiecznym niezadowoleniem z siebie i całą gamą przykrych emocji, które "zjadają" człowieka od środka. 

Knight przedstawia nam bardzo prostą i znaną filozofię, nic odkrywczego, ale na pewno sami wiecie, że czasem najprostsze rozwiązania są tymi najtrudniejszymi do zrealizowania. Myślę, że taki poradnik byłby doskonałym prezentem dla osób, które stale żyją pod presją rodziny, przyjaciół, teściów, pracy czy otoczenia. Nawet jeśli po przeczytaniu stwierdzą, że to bardzo proste i banalne prawdy, sam tytuł może im uświadomić powagę ich problemu. Każdy z nas czasem "na odczepnego" zgadza się na rzeczy, na które tak naprawdę nie ma ochoty. Warto jednak nauczyć się odmawiać bez wyrzutów sumienia. Nie wszyscy musimy się ze sobą zgadzać, co wiąże się z tym, że nie wszyscy musimy lubić to samo i uczestniczyć w spotkaniach z ludźmi, których nie lubimy oraz robiąc rzeczy, których tak naprawdę nie chcemy robić. Rewolucja zawsze zaczyna się w naszej głowie, a powyższy poradnik może pomóc Wam zrobić pierwszy krok.

Premiera już jutro, a całą pozycję chciałabym podsumować poniższym obrazkiem :) 



Sarah Knight – amerykańska pisarka przez lata związana z Nowym Jorkiem. W 2000 roku ukończyła z wyróżnieniem studia na Harvardzie. Kolejne piętnaście lat spędziła, pracując jako redaktor dla największych nowojorskich domów wydawniczych. Po zakończeniu kariery korporacyjnej w 2015 roku postanowiła napisać książkę „Magia olewania”, która od razu uplasowała się na szczycie amerykańskich list sprzedaży. Obecnie pracuje jako wolny strzelec, redagując teksty dla autorów oraz wydawnictw. Mieszka z mężem w domu na Dominikanie. Olewa zimę.

środa, 1 marca 2017

HELLO WORLD - JESTEM JULKA :)

Moi kochani, pamiętacie jak 5 lutego pisałam Wam w podsumowaniu miesiąca, że do porodu już tylko 20 dni? Wydawało się, że to tak niewiele, ale córka i tak zrobiła nam niespodziankę i urodziła się dwa tygodnie wcześniej wywracając nasz świat do góry nogami. Tak więc przedstawiam Wam Julię :)



Jestem bardzo szczęśliwa, że córka urodziła się zdrowa i kochana. Czekaliśmy na nią niecierpliwie i choć nadal jesteśmy oszołomieni, bardzo się cieszymy, że w końcu jesteśmy rodziną. Nieprzespane noce dają mi w kość, emocje po porodzie także dają jeszcze o sobie znać, ale powoli uczymy się siebie i poznajemy nawzajem. Pewnie się domyślacie, że na czytanie, pisanie i odwiedzanie Waszych blogów nie mam na razie czasu, ale mam nadzieję, że kiedyś wróci to do normy. 

Na dzień dzisiejszy Julia ma dwa tygodnie i dwa dni i jest coraz bardziej absorbującym niemowlakiem, którego właśnie udało mi się uśpić.



SERDECZNIE POZDRAWIAMY WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW I DZIĘKUJEMY ZA TRZYMANIE KCIUKÓW I WSZYSTKIE MIŁE SŁOWA :)

piątek, 10 lutego 2017

"PRZEBUDZENIE" - Piotr Rozmus


Autor: Piotr Rozmus
Tytuł: PRZEBUDZENIE
Wydawnictwo: Videograf SA
Liczba stron: 472
Data wydania: 06.12.2016

Po lekturze "Bestii", świetnego, mrożącego krew w żyłach thrillera, czas na jej kontynuację, czyli genialne "Przebudzenie". Już na samym wstępie mojej opinii mogę szczerze napisać, że tytuł ten wciągnął mnie bez reszty.

Trzy lata po tragicznych wydarzeniach opisanych w "Bestii", miasto Szczecinek znów tętni wigorem. Nowy burmistrz stara się jak może, aby miasto odzyskało dawny blask i znów rozbrzmiewało życiem i rozbudowaną bazą turystyczną. Pełnia lata, uroki wodnych atrakcji i dodatkowo ogromne wesołe miasteczko budzą zainteresowanie największych stacji telewizyjnych, które zamierzają nakręcić w Szczecinku wakacyjne odcinki swoich programów. W tym samym czasie para dzieciaków znajduje zwłoki wędkarza. Od tego momentu akcja przez całą książkę pędzi "na łeb na szyję". 

Podobnie jak w "Bestii" od początku uderza w nas ilość różnych wątków, ciekawych, ale pozornie ze sobą niezwiązanych. Tworzą one sieć konstrukcyjną całej powieści. Ogólna topografia miasta pozostaje ta sama, działający na wyobraźnię park, jezioro, wieża Bismarcka i mroczne bunkry. Dodatkową "atrakcją" jest wesołe miasteczko i dziwny facet z dwoma krwiożerczymi psami, które możecie podziwiać na okładce. Główną bohaterką "Przebudzenia" autor uczynił Iwonę, młodą policjantkę, którą poznajemy już w Bestii, aczkolwiek wtedy jej wątek był zdecydowanie drugoplanowy i zajmował dosłownie kilka stron. Teraz, po latach Iwona jest bardziej doświadczoną policjantką, choć ciągle wspomina swoją epizodyczną rolę, którą miała do odegrania podczas obławy na mordercę kobiet. Z czym przyjdzie jej się zmierzyć tym razem? Podpowiem Wam, że tym "czymś" będzie śledztwo i koszmar, który nie jest do końca zrozumiały dla ludzkiego postrzegania świata.

"Przebudzenie" choć straszne i krwawe, zawiera w sobie elementy ponadnaturalne, takie, których człowiek ewidentnie doświadcza, ale raczej nie chce się tym dzielić na forum publicznym, ze strachu przed odrzuceniem, niezrozumieniem i zwyczajnym uznaniem go za wariata. Co się dzieje w przypadku, gdy kilku bohaterów, zarówno głównych i pobocznych dostaje ewidentnego pomieszania zmysłów? Jaka jest przyczyna ich zachowania? Przyznam, że choć przechodzi to ludzkie pojęcie, autor wykonał kawał dobrej roboty i skonstruował tę powieść tak, że człowiek już do końca sam nie wie, gdzie kończy się realizm i zaczyna się coś pozazmysłowego. Jest strasznie, przerażająco realnie i groźnie. Okładka głosi, iż jest to thriller, ale zdecydowanie horror też tutaj pasuje. Szczególnie jeśli lubicie czytać takie opowieści w nocy. Ja tak właśnie czyniłam i momentami czułam się zdecydowanie przerażona. Zakończenie "Przebudzenia" pozwala mi wysnuć wniosek, że być może powstanie kolejna powieść na tej samej bazie, gdyż do końca nie wiemy jak dalej potoczyły się losy bohaterów. Piotr Rozmus wyraźnie zostawił sobie otwartą furtkę, aby raz jeszcze wkroczyć do Szczecinka i pozwolić nam odkryć kolejne tajemnice tego miasta. Szczerze bardzo chciałabym, aby tak było. 

Podsumowując "Przebudzenie" to powieść genialna i wciągająca. Realna, a jednocześnie nieprawdopodobna, taka, która zawsze pozostawi w umyśle czytelnika to ziarenko niepewności i strachu... Najserdeczniej polecam, a autorowi gratuluję pomysłu i czekam na jego kolejne powieści. 
Moja ocena 9/10