wtorek, 22 września 2015

"SZTUKA JEDZENIA PO FRANCUSKU. O gotowaniu i miłości w Paryżu"- Ann Mah



Autor: Ann Mah
Tytuł: Sztuka jedzenia po francusku. O gotowaniu i miłości w Paryżu 
Liczba stron: 264 
Wydawnictwo: Black Publishing
Data wydania: 19.08.2015


Ann Mah jest z pochodzenia Chinką, ale urodziła się i wychowała w Stanach. Kocha jeść, choć wcale tego po niej nie widać. Jej największym marzeniem było zamieszkanie we Francji i to marzenie po części się spełniło. Wszystko za sprawą męża dyplomaty, którego zawód wymagał od obojga mnóstwa poświęceń. Ann i Calvin przeprowadzali się mniej więcej co trzy lata. Mieszkali już w Waszyngtonie, Pekinie, Nowym Jorku, ale zawsze mieli nadzieję, że los zaprowadzi ich kiedyś do Paryża.

W końcu mąż Ann otrzymał posadę w Paryżu, a ona z entuzjazmem zaczęła planować ich kulinarne odkrywanie francuskich smaków. Kilka dni po przeprowadzce okazało się jednak, że Calvin musi wyjechać na rok do Iraku, a Ann zostanie zupełnie sama w nowym miejscu.

Autorka przytłoczona samotnością próbuje znaleźć swoje miejsce w Paryżu. Jest jej ciężko, ponieważ przenosząc się z miejsca na miejsce ciężko jest zapuścić korzenie, szukać od nowa pracy, przyjaciół, uczyć się języka i kultury danego kraju. Inspirowana znaną amerykańską kucharką Julią Child, Ann postanawia odkryć historię kryjącą regionalną kuchnię Francji. Razem z nią odwiedzamy dziesięć różnych regionów Francji i zgłębiamy tajemnicę jednego lokalnego przysmaku. Po takiej lekturze naprawdę można zgłodnieć! Razem z Ann odwiedzamy Paryż, Troyes, Bretanię, Lyon, Prowansję, Tuluzę, Alzację, Sabaudię, Burgundię i Aveyron. Same nazwy regionów brzmią smakowicie, nie uważacie? Ann Mah bardzo opisowo przedstawia swoje podróże kulinarne. Łączy wątki kuchenne z anegdotkami i smutkami swojego własnego życia, dzięki czemu książka nie jest typową lekturą o gotowaniu. 

Ludzie, którzy kochają jedzenie, zwykle mówią wspólnym językiem, z łatwością wymieniając się pomysłami i znajomością kulinarnych tradycji.
cytat str. 72

Bardzo dobrze się bawiłam, poznając z Ann francuskie przepisy i ciekawostki, o których nie miałam pojęcia, a także śledząc jej roczną, samotną wędrówkę w poszukiwaniu własnej życiowej drogi. Na dodatek nabrałam wielkiej ochoty na fondue, a że na końcu każdego rozdziału znajdziemy ciekawy przepis kulinarny, to może kiedyś je zrobię. Odniosłam wrażenie, że Francuzi naprawdę dużo jedzą i jest to u nich swoistym kultem. Czytając niektóre rozdziały naprawdę nie wiedziałam, gdzie im się to wszystko mieści! Pilnują jednak swojej wagi, piją dużo wina i ziołowych herbatek ułatwiających trawienie. Mają też inne sposoby na zachowanie szczupłej sylwetki. Jeśli chcecie je poznać to serdecznie zachęcam do sięgnięcia po "Sztukę jedzenia po francusku". To naprawdę ciekawa i ciepła opowieść kulinarno-obyczajowa, działająca na wyobraźnię i dodatkowo przepięknie wydana. Polecam.


Moja ocena: 7/10

32 komentarze:

  1. Miałam wielką chęć na tę książkę, ale z powodu mojego ostatniego lenistwa czytelniczego musiałam odpuścić ;) ale może jeszcze kiedyś wpadnie mi w ręce - połączenie kuchni i literatury zawsze mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak fajnie coś gotować we dwoje lub dla kogoś:* Zobaczysz:) Ja właśnie zabieram się za robienie domowej pizzy:)

      Usuń
  2. I już zrobiłam się głodna. Mam wielką ochotę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Oj zdecydowanie można nabrać apetytu, chociaż był taki jeden rozdział i danie, którego na pewno nie chciałabym spróbować:)

      Usuń
  3. Szalenie podoba mi się okładka, mogłabym dla niej tylko kupić tę książkę :) Liczę, że wpadnie w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, bardzo mi się ta okładka podoba:)

      Usuń
  4. Francja i jedzenie :) już wiedzę, z jaką pasją czytałaś tę pozycję ;)
    Myślisz, że mogłabym coś takiego kupić teściowej?
    Sama nie znoszę gotować, ani o jedzeniu czytać, chyba już wolę o ogrodzie, ale wiem, że wiele osób kocha połączenie obyczajówki z kuchnią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że ja uwielbiam jeść, muszę więc szukać inspiracji, bo czasem taka monotonia w kuchni... Nie martw się - ważne, że Daniel umie i to jak pysznie mniam:)
      Jeśli teściowa lubi czytać to jak najbardziej:) Tylko ostrzegam, że literki są dość małe:(

      Usuń
  5. Nie przepadam za francuską kuchnią, aczkolwiek na książkę może się skuszę. Ale to dopiero za jakiś czas, bo obecnie mam co innego na tapecie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie przeczytam :) Nawet dla tej okładki, jest cudowna!

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo przyciąga wzrok:) Uwielbiam ją, dlatego dziś aż dwa zdjęcia:)

      Usuń
  7. Lubię książki, gdzie smakowite potrawy są jednym z motywów, więc myślę, że i mnie ta książka przypadłaby do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Myślę, że przypadłaby Ci do gustu :)

      Usuń
  8. Uwielbiam francuskie klimaty, tak więc z chęcią zapoznam się również z francuską kuchnią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym poczuć ten francuski luz i styl życia:) Coraz bardziej mi się to podoba:)

      Usuń
  9. BARDZO LUBIĘ takie książki, a w szczególności te klimaty francuskie... kiedy wpadnie mi w ręce nie będę się wahać ani chwili, żeby po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam jeszcze "Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś" - oba tytuły bardzo francuskie i takie poprawiające nastrój:)

      Usuń
  10. Jej po przeczytaniu "Lekcji francuskiego" jestem zauroczona Francją i tamtym klimatem, ta książka również mnie zaciekawiła! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka przyciąga wzrok, jednak na półce mam tyle książek, że na razie ją sobie odpuszczę ;) W wolnej chwili na pewno jej poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłodniałam :D Ostatnio polubiłam czytać takie książki, zwłaszcza o Francji, więc czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na tę chwilę nie zdecydowałam się na tą książkę.
    Pozdrawiam.
    Między Stronami

    OdpowiedzUsuń
  14. zaintrygowałaś mnie. Gotowanie i opowieść? Ciekawie napisane i chyba muszę iść do kuchni coś zjeść... ;) Na pewno tak szybko nie sięgnę po tą pozycję, ale będę miała na uwadze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba nie... póki, co aż tak tą książką nie jestem zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłam niedawno w Francji, ale niezbyt dobrze poznałam tamtejszą kuchnię, więc książka przydałabym mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Co prawda kucharka ze mnie marna, ale francuskim klimatem nie pogardzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mnie też kiedyś była marna, ale uwierz, że szybko to się zmienia:)

      Usuń
  18. Książek utrzymanych w tym temacie czytałam już wiele, ale ta wciąż przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już dawno nie czytałam nic typowo obyczajowego. A jeszcze gdy się pojawia temat jedzenia... (mniam :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja KOCHAM jedzenie, bo uwielbiam to za mało powiedziane :)

      Usuń

Będzie mi naprawdę bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :)
Staram się odpowiadać na wszystkie Wasze komentarze choćby taką oto uśmiechniętą buźką ";)", która oznacza, że dziękuję za komentarz i poświęcony czas ;)