wtorek, 14 kwietnia 2015

"NA SZCZYCIE" - K.N. Haner

Autor: K.N. Haner
Tytuł: NA SZCZYCIE (tom 1)
Liczba stron: 794 
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 13.04.2015

W pierwszych słowach tego wpisu chciałabym serdecznie podziękować Angelice z Lustra Rzeczywistości, która podarowała mi tę powieść i telepatycznie wyczuła, że właśnie takiej lektury teraz potrzebowałam. Kiedy rozrywałam przesyłkę i zobaczyłam prawie 800 stronicowe tomisko, byłam jednocześnie zadowolona i oszołomiona, że polska autorka, do tego młodziutka (26-letnia, jeśli udało mi się dobrze wyszperać) napisała erotyk. Podziękowałam więc Angelice i stwierdziłam, że przeczytam pewnie dopiero za jakiś czas, bo zaległości, bo dużo innych spraw. Mimo wszystko następnego dnia zaczęłam czytać i przepadłam...


"Na szczycie" to historia dziewczyny, której życie nigdy nie rozpieszczało, i która ciągle musi radzić sobie z przeciwnościami losu. Na szczęście ma wsparcie - Trey jest jej najlepszym przyjacielem od najmłodszych lat. Razem wynajmują mieszkanie i jakoś wiążą koniec z końcem. Trey studiuje i otrzymuje stypendium, natomiast Rebeka pracuje w klubie ze striptizem. Nie jest to praca jej marzeń, ale pozwala na opłacenie czynszu, nocne imprezowanie, a nawet pomaganie wyrodnej matce. Pewnego dnia do klubu go-go zagląda Sedrick Mills, menadżer bardzo znanego zespołu rockowego. Ich spojrzenia krzyżują się, Rebeka zapomina o wykonywanym układzie tanecznym, za co właścicielka lokalu natychmiast wyrzuca ją z pracy. Mogłoby się wydawać, że w tym momencie dziewczyna się załamie, jednak dzięki niezwykłej propozycji tajemniczego gościa dzieje się zupełnie inaczej. Czy teraz życie Rebeki się zmieni? Na pewno! 

Powieść K.N. Haner to prawdziwa jazda bez trzymanki. Emocje gwarantowane już od pierwszych stron. Oburzenie miesza się z ekscytacją i ciekawością. Książka jest naprawdę gruba, więc naturalnie po około 200 stronach zaczęłam się zastanawiać czy CAŁA będzie tylko o seksie? Okazało się, że nie, gdyż autorka miała w zanadrzu mnóstwo pomysłów. Były kłótnie, awantury i seks, ale było również pobicie, porwanie, utrata pamięci, poronienie i liczne pobyty w szpitalach. Być może zdradziłam tu kilka wątków, ale chciałam pokazać, że fabuła jest urozmaicona naprawdę licznymi kwestiami poza oczywiście erotycznymi. 

Główną oś powieści stanowi romans Rebeki i Seda, ale K.N. Haner stworzyła też całą gamę równie ważnych postaci. Poznajemy chłopaków z zespołu Sweet Bad Sinful, okropną matkę głównej bohaterki, rodzinę Seda i wiele innych postaci. Wszystkie bardzo wyraziste i intrygujące. Rebeka choć poraniona psychicznie ma w sobie swoisty pazur, co nie pozwala zamknąć jej w kanonie zahukanej Any z "Pięćdziesięciu twarzy Greya" czy irytującej Kiery z "Bezmyślnej". Jest po prostu Rebeką i ma swoją dumę, która czasem każe jej zachowywać się irracjonalnie. Lubię powieści erotyczne, ale nie mam nawyku ich porównywania. Przy każdej z nich towarzyszą mi inne emocje. 

Uczucie Sedricka i Rebeki rodzi się z zawrotną prędkością i nie ma tam czasu na nudę. Poza przykładowym seksem we dwójkę mamy tam wszelakie inne liczby i pozycje. Nie chcę zdradzać więcej, aby nie psuć innym lektury. Na pewno autorka wyszła ze schematu 1+1 i pokusiła się o coś więcej. Niektóre sytuacje pomiędzy bohaterami wydawały mi się absolutnie absurdalne, ale czy zauroczenie i miłość, szczególnie ta pierwsza to logiczne uczucia? 

Czego oczekuję od literatury erotycznej? Przede wszystkim ma mnie bawić, sprawiać bym odpoczęła i przyjemnie spędziła czas. Ma "czytać się sama", czyli być wciągająca i emocjonująca. Jestem wtedy w stanie przymknąć oko na niedoskonałości stylistyczne lub niedorzeczne sytuacje. "Na szczycie" spełniło więc moje oczekiwania, trafiło do ulubionych pozycji i od razu zostało oddane przyjaciółce (dlatego nie ma autorskiego zdjęcia). 

Początkowo "Na szczycie" miało być tylko opowiadaniem. Cieszę się, że jednak wyszła z tego powieść. Na dzień dzisiejszy jestem fanką Seda. Czekam niecierpliwie na kolejny tom i wiem, że kiedy go dostanę rzucę wszystko inne i oddam się czytaniu. Nawet gdyby miało być tam 1000 stron (jest to wręcz pożądane). Polecam fankom literatury erotycznej, które chciałyby poznać pikantną historię napisaną przez naszą rodzimą autorkę. Serdecznie polecam!

Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć, że K.N. Haner prowadzi blog, na którym możecie zapoznać się z opowiadaniem erotycznym pod tytułem "Efekt Ericka". Ja oczywiście mam je w planach. Pozdrawiam:)

Moja ocena: 7/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Klucznik", "Czytam opasłe tomiska" oraz "Historia z trupem".

58 komentarzy:

  1. Chętnie bym przeczytała - choć dla takiej książki potrzebuję dużo czasu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że książka przypadła ci do gustu, bo ja także oceniam ją nadzwyczaj pozytywnie. Takiego odważnego erotyku w polskim wykonaniu próżno szukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie mi się czytało, a to bardzo ważne:)

      Usuń
  3. ale zaszalałaś z tą recenzją :)
    cieszę się, że Ci się podobała jednak nie zamierzam jej czytać - wystarczy mi, że znam "Za sceną" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę były emocje:) A na "Za sceną" też poluję:)

      Usuń
    2. Polecam Ci serdecznie! Spodoba Ci się :)

      Usuń
  4. Konkretne tomisko;)) Ja narazie mam w planach drugą część After, która ma podobne rozmiary ale całkiem możliwe, że kiedyś zmierzę się i z tą książką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? A ja After nie przeczytałam jeszcze, a już też poluję na 2 tom!

      Usuń
  5. Jakoś kompletnie do siebie mnie ta książka nie przekonuje... Nie wiem, mam wrażenie, że to taki kolejny Grey.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nic do Greya nie mam:) Ale zgadzam się, że erotyki to specyficzny gatunek:)

      Usuń
  6. Właściwie to nie czytam erotyków. To zawsze było domeną mojej mamy. Chociaż nie przypominam sobie na półkach dzieł polskich autorek. Dobrze, że ta ma potencjał. Nie jest to literatura dla mnie, ale trzymam kciuki za sukces :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja bardzo lubię, bo wtedy się odprężam. Dramatów mam dużo w codziennym życiu:( Polecam więc serdecznie mamie:)

      Usuń
  7. Ta książka zbiera przeróżne oceny.
    Ja mam mieszane uczucia.... Teraz raczej nie, ale może się kiedyś sięgnę po ten erotyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że te przeróżne oceny wynikają z podejścia ogólnego do życia i świata:)

      Usuń
  8. Muszę przyznać, że okładka jest wyjątkowo okropna, ale Twoja recenzja bardzo zachęca do przeczytania tej cegiełki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć gruba to bardzo szybko się ją czyta:)

      Usuń
  9. dla mnie było zbyt dużo wszystkiego. Autorka wcisnęła w tą książkę prawie wszystkie możliwe przykre zdarzenia, w bardzo krótkim odstępie czasu. Niektóre wydarzenia były wręcz nierealne czy absurdalne (jak strata dziewictwa trzy razy). W każdym razie emocje mi towarzyszyły, ale bardziej polubiłam Erica niż Seda i szczerze kibicowałam Ericowi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta ilość zdarzeń była na plus, bo ciągle coś się działo, ewentualnie mogłyby one przydarzać si różnym bohaterom, a nie tylko jednej osóbce. A co do drugiego zdania to prawie tak samo napisałam w recenzji:) I też lubię wątek Erika i Jessiki, ale jednak jestem za Sedem! :) Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Czytałam, miała dużo minusów, ale wielkim plusem była ta dziwna lekkość i szybkość czytania, moje salwy śmiechu i to, że udało mi się zaprzyjaźnić z bohaterami. Co prawda gorsze niż Grey, ale i tak sięgnę po kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem były minusy, ale bardzo czekam na kolejny tom, naprawdę się wciągnęłam, a to przeważa na zdecydowany plus;)

      Usuń
  11. Niestety erotyki to nie mój klimat. Po nieszczęsnej próbie czytania Greya całkowicie zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w planach od dłuższego czasu, ale ciągle nie mogą się zebrać, żeby rozejrzeć się za swoim egzemplarzem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. 800 stron - wow, nieźle!
    Po przeczytaniu "50 twarzy Greya" mam trochę uraz do książek erotycznych i nieszczególnie mnie do nich ciągnie, ale może kiedyś się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam jako ebooka ,ale chwilowo książeczka musi poczekać na swoją kolej.Najpierw moje zdobycze papierowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywista oczywistość:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Ebooka? Jakim cudem skoro ebook ma pojawić się dopiero za 3 miesiące?

      Usuń
  15. Jak wiesz, nie czytam erotyków i ta książka wyjątkiem nie będzie. Gratuluję przeczytania takiej cegiełki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo, ale to bardzo milutko wspominam tę cegiełkę i czekam na kolejne tomy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również:) Mam nadzieję, że to będzie jeszcze w tym roku:)

      Usuń
  17. Nie lubię erotycznych powieści, więc raczej się nie skuszę....
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. lubię takie książki... dla mnie brzmi super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że świetnie byś się bawiła czytając. Koniecznie się za nią rozglądaj!

      Usuń
  19. Książka raczej nie dla mnie, ale może w przyszłości... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Literaturze erotycznej na razie podziękuję, ale recenzja interesująca. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię literaturę erotyczną, ale o tej książce nie słyszałam, muszę się na nią skusić, tylko żeby była dostępna w bibliotece ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, aby biblioteka zdecydowała się na zakup:)

      Usuń
  22. Mi, jak wiesz, aż tak się nie podobała :] Miałam wiele 'ale'. Ale masz rację - książka obfituje w liczne zwroty akcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z częścią Twoich "ale" zgadzam:) Ale ogólnie zwyciężyło to, że "Na szczycie" po prostu świetnie mi się czytało:)

      Usuń
  23. To już jest tomiszcze! Nie wiem, czy spodobałaby mi się ta książka, chyba musiałabym być w odpowiednim nastroju, by sięgnąć po taką literaturę. Zaskoczyłaś mnie tymi różnymi wątkami, które się przewijają na kartkach powieści. I wyjściem poza schemat 1+1. Nie wiem czy jestem na to gotowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było bardzo odważne:) W ogóle żałuję, że nie mam tej książki na własność, bo po przeczytaniu stwierdziłam, że jednak powinna zostać na mojej półce:)

      Usuń
  24. Ojejku, mnie już by okładka odstraszyła ;) Literatura erotyczna to zupełnie nie moja bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ha! Wiedziałam co Ci wysłać, cieszę się, że lektura sprawi la Ci tak wiele przyjemności i mam nadzieję, że autorka uieszy się z tej recenzji. To co, czekamy na drugi tom? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak tylko go będę miała w rękach, to rzucam wszystko i czytam:D Bardzo niecierpliwie czekamy:*

      Usuń
    2. Wiadomo kiedy pojawi sie t. 2? Jakies newsy? ☺

      Usuń
  26. Oj, książka zupełnie nie w moim gatunku ;) Pozdrawiam... :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedy ma wyjść druga część powieści ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od wydawnictwa... Sama czekam niecierpliwie.

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Jak się autorka dogada z wydawnictwem to wyjdzie... Bo jest już napisany.

      Usuń

Będzie mi naprawdę bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :)
Staram się odpowiadać na wszystkie Wasze komentarze choćby taką oto uśmiechniętą buźką ";)", która oznacza, że dziękuję za komentarz i poświęcony czas ;)