czwartek, 4 czerwca 2015

"ZA MILION DOLARÓW" - Susan Mallery


Autor: Susan Mallery
Tytuł: ZA MILION DOLARÓW
Seria: Opowieści z pasją
Liczba stron: 444
Wydawnictwo: MIRA
Data wydania: 04.11.2011


Tytuł "Za milion dolarów" to moje pierwsze spotkanie z Susan Mallery. Autorka nazywana jest królową romantycznej fikcji i myślę, że coś w tym jest. Pisarstwem fascynowała się od najmłodszych lat. Zbieg okoliczności pozwolił jej zadebiutować i od tego czasu zdobywa sławę jako autorka poczytnych powieści drukowanych na całym świecie i przekładanych na wiele języków. Susan Mallery mieszka obecnie w Seattle z mężem, pudlem i dwoma kotami, na których jej sława nie robi żadnego wrażenia.

"Za milion dolarów" to historia trzech sióstr, wychowanych w skromnym, ale pełnym miłości domu. Pewnego dnia dziewczyny dowiadują się, że mają babcię milionerkę. Na dodatek dostają od niej bardzo dziwną propozycję, a mianowicie milion dolarów za poślubienie jej przybranego wnuka ze strony niedawno zmarłego męża. Julie, Willow i Marina są niezwykle zaskoczone zaistniałą sytuacją i zastanawiają się co też jest nie tak z młodym, bogatym, chłopakiem, jeśli za poślubienie go babka zapłaci każdej z nich MILION DOLARÓW!?

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą powieścią, szalenie dobrze i szybko się ją czytało. Cała historia podzielona jest na trzy części, a w każdej z nich poznajemy wydarzenia z perspektywy jednej z sióstr. Zaczynamy od najstarszej Julie i kończymy na najmłodszej Marinie. Wszystkie siostry są do siebie podobne z wyglądu, ale mają zupełnie inne charaktery i zainteresowania. Najbardziej polubiłam Willow, czyli środkową siostrę, która została przez autorkę opisana jako ta najbrzydsza i mniej wykształcona niż pozostałe dwie dziewczyny. Mimo to miała największe serce, a wszystko co robiła było bezpośrednie i pełne pasji. Dawało też wrażenie, że Willow jest najbardziej naturalna, serdeczna i ciepła. Julie była troszkę zbyt dumna, a Marina lekko czepliwa.

Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny. W powieści nie ma niepotrzebnych zdarzeń, akcja toczy się szybko i sprawnie. Bardzo lubię takie książki, bo dobrze je się czyta. Zapewniają relaks i odpoczynek od codzienności. Jest to naprawdę dobry, wiarygodny romans. Zabawny, ciekawy. Może troszeczkę naiwny, ale taka właśnie jest specyfika romansów. Spodoba się wielu kobietom, w każdym wieku. Przyznam, że chętnie przeczytałabym jeszcze jakąś książkę autorki, a najlepiej utrzymaną w klimacie Bożonarodzeniowym. Myślę, że byłabym urzeczona. 

Plus za bardzo ładną okładkę, zdjęcie nie oddaje jej całego uroku. Kolejnym plusem jest również zebranie trzech historii w jedną całość, gdyż wcześniej funkcjonowały one jako oddzielne powieści. Zachęcam Was serdecznie do zapoznania się z tym tytułem. Być może dla wielu z Was będzie to tak samo pozytywne zaskoczenie jak dla mnie. Polecam:)

Moja ocena 7/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Czytam opasłe tomiska" oraz

40 komentarzy:

  1. Oj nie, nie - kompletnie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo to naprawdę bardzo fajne!:)

      Usuń
  2. Fajna fabuła, ciekawe czy ślub został zawarty, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka piękna okładka. Ale raczej nie przeczytam. Nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Normalnie powiedziałabym, że to nie moje klimaty, ale... okładka jest świetna i książka wydaje się idealna na odstresowanie i relaks. Zapisuję tytuł ;)
    PS mnie też ciekawi, co jest nie tak z tym kolesiem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Cię zainteresować:) Pozdrawiam serdecznie;)

      Usuń
  5. Bardzo lubię tę książkę! Jednak odmiennie od Ciebie najbardziej polubiłam Marinę, później Julie, a Willow tak sobie. Jednak wszystkie trzy dziewczyny i trójka facetów skradły moje serce, na tyle, że czytałam każdą z opowieści co najmniej dwukrotnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda wszystkie były sympatyczne, ale jakoś tak było mi Willow żal:( Była taka ludzka, normalna. Marina była według mnie za mądra, a Julie za młoda na tak wysoką pozycję zawodową. Mimo to polubiłam bardzo wszystkie siostry Nelson:)

      Usuń
  6. Nie przepadam za tego typu historiami, więc raczej sobie daruję. Ale okładka faktycznie ładna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem, ale cieszę się, że potrafisz docenić ładną, kobiecą okładkę:)

      Usuń
  7. Chętnie przeczytałabym taką książkę - każdej kobiecie potrzeba od czasu do czasu dobrego romansu :) chociażby na kartach ksiązki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze mówisz Agatko, ja też tak uważam:)

      Usuń
  8. Okładka jest bardzo kobieca i treść jak widzę również.:) Mam ostatnio chęć na taką książkę, więc jak tylko na nią trafię to z chęcią przeczytam. Lubie jak historia jest ukazana z perspektywy rożnych bohaterów.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię czasami poczytać przewidywalne romanse :) to może być książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu do czasu też naprawdę bardzo lubię :) Polecam serdecznie :)

      Usuń
  10. Skoro tak zachęcasz to kiedyś muszę skusić się na ten tytuł. Ostatnio szukam właśnie takich lekkich i zapewniających relaks książek. Co do okładki to rzeczywiście jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Naprawdę jestem tą książką pozytywnie zaskoczona :)

      Usuń
  11. ależ treściwą recenzję napisała, a to o kotach powaliło mnie na łopatki ;) na moim psie też nie robię żadnego wrażenia ;)
    Romanse lubię ale ten pewnie wolałaby poczytac moja mama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę mi się podobała ta książka:) Wciągnęłam się:)

      Usuń
  12. Okładka jest naprawdę piękna. Oj, kusisz tą książką, kusisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładkowy bukiet bardzo pozytywnie mi się kojarzy:)

      Usuń
  13. Jestem ciekawa, co jest z tym bohaterem, że za ślub babcia daję aż 1 mln dolarów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Romansów nie lubię, ale za to bardzo mnie ciekawi, co jest nie tak z hipotetycznym przyszłym panem młodym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę tego publicznie zdradzić hihi :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale na letnią porę lektura idealna: lekka, przyjemna, choć z tego co widzę, trochę też oczywista :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę tak:) Mimo to po prostu fajnie się czytało:)

      Usuń
  16. Brzmi ciekawie. Wcześniej nie miałam okazji słyszeć ani o tytule ani o autorce. Może nadarzy się okazja i sięgnę po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę serdecznie polecam, dobrze się bawiłam czytając:)

      Usuń
  17. zapowiada się naprawdę ... ciekawie.
    po raz pierwszy zainteresowało mnie coś o takiej fabule - to jest coś. trzeba po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam:) Można się miło zaskoczyć:)

      Usuń
  18. Okładka faktycznie bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny pomysł na fabułę, przeczytałabym taką bajkę, a jeszcze lepiej - obejrzała film :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi naprawdę bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :)
Staram się odpowiadać na wszystkie Wasze komentarze choćby taką oto uśmiechniętą buźką ";)", która oznacza, że dziękuję za komentarz i poświęcony czas ;)