sobota, 17 stycznia 2015

NARODZINY ZŁA - Dawid Waszak


Autor: Dawid Waszak
Tytuł: NARODZINY ZŁA
Liczba stron: 80
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 20.06.2013

"Narodziny zła" to debiutancka powieść Dawida Waszaka, młodego autora pochodzącego z Jarocina. 26-letni twórca ma już na koncie dwie książki - wspomniane wyżej "Narodziny zła" oraz "O tym, który raz już umarł". W planie ma kolejną, trzecią powieść pod tytułem "Czerwień obłędu", która ujrzy światło dzienne w tym roku. Od niedawna próbuje swoich sił w blogowaniu. Zainteresowanych zapraszam tutaj - http://dawid-waszak-official.blogspot.com/

Do przeczytania "Narodzin zła" skłoniła mnie oczywiście tematyka. Od zawsze interesowały mnie książki brutalne, ostre, potworne. Wszystkie porównuję do Ketchuma, który jest dla mnie niekwestionowanym mistrzem wszelkiego okrucieństwa i grozy, a którego nikt do tej pory nie pobił. 

Głównym bohaterem i zarazem narratorem powieści jest Steven, chłopak z patologicznej rodziny, który musi radzić sobie z wieloma trudami życia. Po śmierci matki wyprowadza się od ojca alkoholika i zaczyna życie na własny rachunek. "Narodziny zła" to swego rodzaju spowiedź bohatera mająca na celu wyjaśnienie tego, jak Steven stał się tym kim jest. Swoje poczynania bohater opowiada w sposób dość suchy, można powiedzieć beznamiętny. Steven się nie tłumaczy, on po prostu opowiada nam jak jest. Ocenę swojej osoby pozostawia nam - czytelnikom jego wyznań. 

W swojej krótkiej książce Dawid Waszak uczula nas na to, że każdy z nas może nosić w sobie pokłady zła, choć wcale na taką osobę nie wygląda. Powieść sprawia, że zaczynamy baczniej przyglądać się ludziom w swoim otoczeniu, sąsiadom, współpracownikom, znajomym. Autor porusza również temat jednego z najbardziej tajemniczych zaburzeń psychicznych jakim jest rozdwojenie jaźni, często mylone ze schizofrenią. Postać Stevena jako osobowości wielorakiej jest naprawdę ciekawa, a zarazem przerażająca.

Objętość książki to rzecz jasna kwestia dyskusyjna. Czym dla nas moli książkowych jest 80 stron? Jednak każdy medal ma dwie strony i przesadne rozwlekanie czasem również nie ma sensu. Język powieści jest prosty, występują wulgaryzmy, ale nie są używane przesadnie często, raczej wtedy kiedy sytuacja tego wymaga. Wyłapałam niestety kilka literówek.

Podsumowując jestem zadowolona z lektury, bo lubię wiedzieć dlaczego źli bohaterowie są tacy jacy są. Choć są to właściwie antybohaterowie zawsze próbuję ich wytłumaczyć, przemyśleć skąd wzięło się to lub inne zachowanie. Również temat osobowości złożonej jest niebanalny i za to przyznaję duży plus. 

Książkę polecam serdecznie czytelnikom lubiącym mocną treść, krótkie formy i oczywiście osobom PEŁNOLETNIM. Ja osobiście będę śledzić poczynania Pana Dawida, a niedługo zabieram się za jego kolejną książkę.

Moja ocena:
7/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: "Historia z trupem".

54 komentarze:

  1. Nie jestem do końca przekonana, czy to książka dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu to jest zdecydowanie książka dla osób lubujących się w różnych potwornościach, czyli dla grupy zawężonej, bo mało kto ma takie upodobania jak ja :) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Wydaje mi się, że ta książka jest strasznie dołująca, ale zarazem niezwykle interesująca. Kiedyś przeczytałam że każdy z nas ma w sobie coś z seryjnego mordercy i ta cząstka może się w pewnym momencie "uruchomić" ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawie to ujęłaś:) Podoba mi się! Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Szkoda, że występuje kilka literówek w tak niewielkiej objętościowo książce. Ale faktycznie temat ciekawy, zło i jego geneza zawsze interesują. Chętnie kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety są i musiałam o tym napisać, aczkolwiek niechętnie:( Temat bardzo ciekawy, a w najnowszej powieści to w ogóle hit będzie o wizjach:)

      Usuń
  4. Osobiście bardzo lubię taką mocną treść, dlatego niniejsza pozycja przykuła moją uwagę. Szkoda tylko, że jest tak niewielka objętościowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie jak teraz o tym myślę to nie wyobrażam jej sobie dłuższej:) Serdecznie polecam:)

      Usuń
  5. Nie przepadam za tego typu książkami, ale muszę się zgodzić z Alicją, że "zło i jego geneza" zawsze interesują i pociągają....w ostatnim czasie zwłaszcza ludzi młodych. Życzę jak najlepiej temu młodemu pisarzowi...niech się rozwija. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również trzymam za niego kciuki:)
      P.s. Witaj po przerwie:) Fajnie, że wróciłaś:)

      Usuń
    2. Dzięki za miłe przywitanie Beti. :) Ja też się cieszę, że znowu mogę do was zaglądać. Nim wrócę tak na 100% może minąć jeszcze trochę czasu. Muszę nadrobić zaległości książkowe i dopiero wtedy będą recenzje ale szczerze mówiąc przy tej mojej ciężkiej aktualnej pracy z tym czasem na czytanie jest bardzo kiepsko. Staram się jak mogę.

      Usuń
  6. O, po tą książkę z chęcią bym sięgnął! A co do jej rozmiarów - krótka forma jest bardziej wymagająca od autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w końcu doczekałam się! Pozdrowienia;)

      Usuń
  7. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać. Nie boję się mocnych treści ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeżywam potem mocno, a jednak nadal mnie ciągnie:o

      Usuń
  8. Trzymam kciuki za autora,wydaje mi się ze jest sympatycznym człowiekiem. Jednak jak wiesz,to lektura nie dla mnie ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje, ale ten tytuł zdecydowanie nie jest dla Ciebie :-)

      Usuń
    2. możesz mieć nawet co do tego pewność. Konsultowałam się nawet w tej sprawie z Kamilem ;)

      Usuń
  9. Czasami nawet w bardzo krótkich książkach można bardzo wiele czytelnikowi przekazać i widzę, że tutaj się to udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, temat jak najbardziej interesujący, akurat nie zdarzyło mi się czytać o tym wcześniej :)

      Usuń
  10. Może za jakiś czas przeczytam , teraz podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie obawiam się takich mrocznych książek, po prostu lubię nowe książkowe wyzwania:))) O tej książce nigdy nawet nie słyszałam, ale dobrze znać tytuł, bo pomimo małej objętości, która początkowo mnie odstraszyła, czuję się zainteresowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś ciągnie do tych mroczności prawda? :) Zachęcam:)

      Usuń
  12. Rzeczywiście. 80 stron dla mola to bardzo mało :)
    Dobrze, że wulgaryzmy występują sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malutko, ale też niezła oszczędność czasu, w godzinę masz przeczytaną książkę :D

      Usuń
  13. Oj to coś dla mnie! Uwielbiam takie "inne'' historie, jestem ciekawa bohatera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałabym być obiektem jego uczuć, o nie :-)

      Usuń
  14. Podejrzewam, że nie mogłabym sięgnąc po nią ot, tak. Musiałabym się zastanowić, czy na 100% chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam jeszcze pióra tego autora, więc czemu nie. Warto zajrzeć z tego co widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat bardzo fajny, chętnie bym jeszcze coś poczytała z wykorzystaniem wątku:)

      Usuń
  16. Nie przekonała mnie ta książka... raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Naprawdę cieniutka... Jeśli się za nią wezmę i okaże się zła, przynajmniej nie zmarnuję dużo czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - godzinka i już przeczytane:)

      Usuń
  18. Faktycznie zapowiada się mocna lektura. Chętnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda, że książka może być całkiem interesując :) Choć książką bym tego nie nazwał, prędzej nowelą, bo niekiedy to opowiadania w antologiach są dłuższe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No króciutkie to jest, cóż zrobić:) Ale przynajmniej w godzinkę można przeczytać:)

      Usuń
  20. Ketchuma ciężko pobić. Nawet sobie nie wyobrażam, by to się komuś udało ;) A ta książka... hm, musiałabym dać jej duży kredyt zaufania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ketchum nie do pobicia, akurat niedawno skończyłam jedyne Dziecko i pewnie tak samo jak po Dziewczynie z sąsiedztwa będę ponad rok zszokowana:(

      Usuń
  21. Czytałem O tym, który raz już umarł i formami się podobała, choć wolałbym, żeby była ciut dłuższa :D

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja jestem jak najbardziej na tak dla tej książki, dopisuje do listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czemu dobre książki muszą być tak krótkie? ;) Przyznam, że sama lubuję się w potwornościach, pewnie to jakaś ciemna strona mojej osoby, dlatego nie mam oporów przed sięgnięciem po lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Cieszę się, polecam :) Warto dać szansę debiutującym :)

      Usuń
  24. Ja również lubię potworności, więc to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) Cieszę się, że są tu fani takich książek :)

      Usuń
  25. Ja jestem 'troszkę" rozczarowana i raczej szybko zapomnę o tej książce - jednak muszę sięgać po dłuższą prozę :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba wiesz co napisze? Idealnie coś dla mnie :D
    Pracowałam 2 lata z osobami zaburzonymi psychicznie. To, w większości cudowni ludzie, którzy w życiu nie doznali nic dobrego.
    Jestem strasznie ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi naprawdę bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :)
Staram się odpowiadać na wszystkie Wasze komentarze choćby taką oto uśmiechniętą buźką ";)", która oznacza, że dziękuję za komentarz i poświęcony czas ;)