poniedziałek, 8 grudnia 2014

"DOKTOR SEN" - Stephen King


Autor: Stephen King
Tytuł: DOKTOR SEN
Liczba stron: 656 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 24.09.2013

Pamiętacie małego, jaśniejącego Danny'ego ze słynnego "Lśnienia"? Cudowny, grzeczny i uroczy chłopiec pozostawiony na pastwę losu w starym, nawiedzonym hotelu Panorama, wraz z ojcem popadającym w paranoję i współuzależnioną matką. Choć "Lśnienie" nie zdobyło mojego serca, to mały Danny już tak. Byłam bardzo ciekawa jego dalszych losów i bardzo się cieszę, że "Doktor Sen", po dość długim czasie,  trafił w końcu w moje ręce.

Głównym bohaterem "Lśnienia" był Jack Torrance, prowadzący nierówną walkę z alkoholizmem. Bohaterem powyższej opowieści jest natomiast syn Jack'a - Dan Torrance, którego poznajemy jako dorosłego człowieka. Recz dzieje się w czasach współczesnych. Dan również walczy z alkoholizmem i agresją, a także zmaga się ze skutkami swojej "jasności". Wciąż nękany jest koszmarami dzieciństwa i widzi słynne duchy z hotelu Panorama. Dan "szwęda" się po całym kraju, pije, wszczyna burdy w barach i generalnie szuka swojego miejsca na ziemi. Coś przyciąga go do małego miasteczka New Hampshire, w którym Dan zatrzymuje się na dłużej. Zaczyna pracę w hospicjum i wykorzystuje swoją moc, aby ulżyć umierającym. Staje się sławny jako Doktor Sen.

W tym samym czasie, kiedy Dan znajduje jako takie ukojenie i spokój, na świat przychodzi niesamowita osóbka - Abra Stone. Jej rodzice zauważają, że dziewczynka jest inna. W ich domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, fortepian sam gra, uporządkowane wieczorem zabawki rano znów leżą na podłodze, a łyżki przyklejają się do sufitu. David i Lucy podejrzewają Abrę, która jest jeszcze niemowlakiem. Nie wiedzą czym jest "jasność", ale Dan wyczuwa, że gdzieś istnieje dziecko, które "lśni" i to sto razy mocniej niż on sam. 

Nie tylko Dan to czuje. Wyczuwa to też grupa teoretycznie niegroźnych staruszków nazywających siebie Prawdziwym Węzłem. Nie są już ludźmi, ale żyją dzięki żywieniu się "jasnością" takich dzieci jak Danny i Abra. Są jak narkomani - wdychając ich moc, młodnieją i nabierają sił, stają się długowieczni i niepokonani.

Autor świetnie opisał członków Prawdziwego Węzła, ich wygląd, życie, nawyki. Stworzył świetną postać Rose Kapelusz, przywódczyni Prawdziwych, której naprawdę nie chciałabym spotkać na swojej drodze. Seksowna, piękna kobieta pożerająca i torturująca dzieci! Brrrr...

Przede wszystkim "Doktor Sen" to powieść o nałogu i walce Dana z alkoholem i demonami z przeszłości, o odkupieniu swoich win poprzez pomoc Abrze i umierającym staruszkom. Byłam wzruszona tym, jak Dan podchodził do swoich pacjentów, jakim ciepłem i zrozumieniem ich otaczał. 

Mimo iż książka nie jest tak przerażająca i psychodeliczna jak "Lśnienie" nadal stykamy się z wieloma zdarzeniami paranormalnymi, jak również spotykamy się z masa odrażających zjaw. Będą leżące w wannie, gnijące ciała, rozpadające się zwłoki i inne stwory. Mimo wszystko "Doktor Sen" to powieść bardziej realna, sensowna, bardziej dostosowana do obecnych czasów, z małymi powrotami do przeszłości, z których zresztą dowiadujemy się mnóstwa ciekawych rzeczy. 

Była to powieść pretendująca do pełnej punktacji, czyli 10/10, aczkolwiek musiałam odjąć jeden punkt za to kim stał się uroczy Danny Torrance. Nie chciałam widzieć go takim jakim był jego ojciec. Chciałam, żeby pozostał taki jak w "Lśnieniu" choć wiedziałam, że jest to niemożliwe.

Uważam, że "Doktor Sen" to genialna kontynuacja, którą muszą przeczytać nawet takie osoby, które są sceptycznie nastawione do "Lśnienia". Będziecie mile zaskoczeni. Książka nadal pozostaje dobrym horrorem, pełnym zjaw, krwi i zjawisk nadprzyrodzonych, ale jest bardziej spójna, ciekawsza, niesamowicie wciągająca. Serdecznie polecam! "Doktor Sen" przywrócił moją wiarę w autora i w związku z tym na pewno kiedyś sięgnę jeszcze po jakiś tytuł z jego dorobku.

Moja ocena:
 9/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: "Czytam opasłe tomiska" , "Okładkowe Love""Klucznik""Historia z trupem".

76 komentarzy:

  1. Baaaardzo spodobało mi się 'lśnienie' i 'doktor sen', właściwie to był powód, dla którego zaczelam zgłębiać twórczość Kinga :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja chyba będę miała tak samo :)

      Usuń
  2. Woo, nie spodziewałabym się, że z tego słodkiego Danny'ego wyrośnie coś takiego.. Zachęcająca recenzja, na pewno przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lśnieniu był taki uroczy:) Mimo wszystko Doktor Sen jest nieporównywalnie lepszą lekturą, dlatego zachęcam:)

      Usuń
  3. Właśnie na mikołajki dostałam i "Lśnienie" i " Doktor Sen" (po delikatnej sugestii). Jak tylko wyskrobię odpowiednią ilość czasu, zaszyję się pod kocem i przepadnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatna sugestia zawsze jest na plus - popieram! Życzę Ci przyjemniej lektury:)

      Usuń
  4. King jest w dalszym ciągu pisarzem mi obcym, ale w przyszłym roku muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto sięgnąć po tego autora, ja sama jeszcze do niego wrócę:)

      Usuń
  5. Ale fajnie, że Ci się spodobało :D Teraz liczę na jeszcze więcej mocnej literatury!

    Ale żeś sfatygowała brzeg książki ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że ktoś na to zwróci uwagę - to nie ja jestem sprawczynią hihi, książka jest pożyczona:) Co tam brzeg, dobrze, że nie widać grzbietu :D

      Usuń
    2. Przynajmniej widać, że ktoś ją przeczytał :P

      Usuń
  6. A ja wciąż mam twórczość Kinga przed sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tyle książek i autorów do poznania, a czasu tak niewiele!

      Usuń
  7. Najpierw muszę przeczytać ''Lśnienie'', który od dłuższego czasu leży na półce i czeka na lepsze czasy :) A potem ewentualnie zapoznam się z niniejszą kontynuacją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że Lśnienie czytało mi się tak sobie, ale już Doktora Sen serdecznie polecam:) To coś zupełnie innego:)

      Usuń
  8. Bardzo, ale to bardzo chciałbym przeczytać tę książkę, ale zwyczajnie brak mi czasu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś w wolnej chwili sięgniesz i przede wszystkim, że książka Cię nie rozczaruje;)

      Usuń
  9. "Lśnienia" nie czytałam. Widziałam jedynie film, ale bardzo chcę przeczytać obydwie części;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja filmu nie oglądałam, ale ponoć Stephen King nie jest do niego przekonany, wręcz mówi wprost, że kompletnie mu się wizja filmowa nie podoba, także polecam książki:)

      Usuń
  10. Czytałam ,,Łowcę snów" i z przyjemnością sięgnę po ,,Lśnienie", a potem po ,,Doktora Sen" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam twoją recenzję:) King napisała tyle książek, że naprawdę nie mam pojęcia co bym teraz chciała i mogła przeczytać ;o

      Usuń
  11. Czuję się jak najbardziej zachęcona do tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zanim sięgnę po tę książkę, najpierw muszę przeczytać "Lśnienie", które mam w planach od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo długo zabierałam się do obu książek:) Wiem jak to jest:)

      Usuń
  13. Ja niestety nie przepadam za Kingiem i raczej się to nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Kasiu, to raczej nie Twoje klimaty:)

      Usuń
  14. Nie przepadam za Kingiem, wiec tej książki nie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja dam mu jeszcze szansę :) Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. A da się ją czytać bez "Lśnienia", bo przyznam się, się że po tamtą książkę nie chcę sięgać ale ten tytuł wydaje się bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się da:) Jak coś pisz prywatnie - streszczę Ci szybko Lśnienie hihi :)

      Usuń
  16. Musze poznać w końcu twórczość tego autora!

    OdpowiedzUsuń
  17. King ciągle przede mną, mam w planach, może w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że również w przyszłym roku poświęcę czas chociaż na jeden tytuł autora:)

      Usuń
  18. Choć nie gustuję w takich książkach, zaciekawiłaś mnie! Świetna recenzje! Skuszę się na Lśnienie :) a potem na Doktora Sen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) Jestem ciekawa jak by Ci się spodobało:)

      Usuń
  19. Muszę odświeżyć sobie "Lśnienie". Zwłaszcza książkowe, bo film znam na pamięć ;) Dopiero wtedy sięgnę po Doktora. Po recenzji wiem, że jest na co czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierzysz, że nigdy filmu nie oglądałam?:)

      Usuń
  20. Książkę mam w planach. Po "Lśnieniu" jestem ciekawa co takiego King zaproponował nam w "Doktorze Sen" ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aż wstyd się mi przyznawać, ale jeszcze nie czytałam żadnej książki Kinga! Ale obiecuję, że w końcu się za niego zabiorę. :)
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kiedyś nadrobisz:) Sama przeczytałam tylko dwie, a jest ich mnóstwo:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Kinga zaczęłam poznawać od zupełnie innej strony, mianowicie zaczęłam przygodę z jego twórczością od Cyklu Mrocznej Wieży, której jeszcze nie skończyłam :P Czytałam też jego opowiadania, ale postanowiłam, że kiedyś przeczytam wszystkie jego dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę ten tytuł:) Być może też kiedyś spróbuję:)

      Usuń
  23. King, ukochany autor. Nie czytałam wielu jego pozycji, jednak wystarczy jedna by docenić jego twórczość i talent.
    Dla mnie Cmętarz zwiężąt i Misery to klasyka grozy. Przede mną nadal Lśnienie, jednak na razie nie mogę go nigdzie dostać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety również nie posiadam na własność ani Lśnienia ani Doktora Sen, ale trzymam kciuki, żebyś znalazła:)

      Usuń
  24. Tej pozycji nie czytałam, jednak uwielbiam Kinga i mam zamiar to nadrobić:D


    Karlina W. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Koniecznie, bo to naprawdę wciągający tytuł :)

      Usuń
  25. Muszę się w końcu zabrać za książki Kinga;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również muszę jeszcze przeczytać kilka tytułów, aby wyrobić sobie opinię na temat autora:)

      Usuń
  26. Zapraszam do konkursu :) Zostań swoim własnym Mikołajem :) http://www.krzywaprosta.pl/2014/12/09/konkurs-swiateczny-czyli-zostan-swoim-wlasnym-swietym-mikolajem/

    OdpowiedzUsuń
  27. King jeszcze przede mną tak jak bardzo wiele innych książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) trzymam kciuki, abyś kiedyś sięgnęła :)

      Usuń
  28. Małżonek już czytał, a ja wciąż nie. Mam jednak tak, że zachowuję pewien dystans do obecnych powieści Kinga, bo mam wrażenie, że dawniej pisał lepiej :) Nie namawiam go do powrotu do nałogu, ale zdecydowanie miało to lepszy wpływ na jego prozę niż abstynencja ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jest bardzo ciężko ocenić ogólnie autora, bo czytałam tylko dwie jego książki. Postaram się oczywiście przeczytać więcej i wyrobić sobie opinię :) Pozdrawiam:)

      Usuń
  29. Kinga czytają wszyscy ...oprócz mnie :] Zupełnie nie widzę się w jego tematyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czuję, że ta książka przypadłaby Ci do gustu:) Pewnie polubiłabyś Abrę i Dana:)

      Usuń
    2. Oj Beti... jak sięgnę kiedyś po Kinga to będzie Twoja zasługa :D

      Usuń
  30. Mam w planach, ale muszę najpierw przeczytać "Lśnienie". Tylko nie wiem, czy mi życia na to starczy... Super, że kontynuacja jest świetna, bo wiadomo, że z tym różnie bywa, ale na Mistrza można jednak liczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zaskoczona tym, jak bardzo mi się spodobało:) Książki wydawane są teraz w takim tempie, że również zaczynam się martwić czy starczy życia :D

      Usuń
  31. Nie czytałam Lśnienia, więc muszę szybko nadrobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zachęcam, to kultowa książka, więc warto :)

      Usuń
  32. Coraz bardziej dojrzewam do kolejnego podejścia do Kinga i chyba na tę się właśnie skuszę.
    Lśnienia również nie czytałam, więc nie będę miała do czego porównywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie piszesz, do tego trzeba dojrzeć, żeby się zabrać za Kinga :) Pozdrawiam:)

      Usuń
  33. Jak wspominałam u siebie (nawet w nowym poście :D) King nie jest moim przyjacielem. Nie mogę trafić na więcej niż dwie jego książki, które są w stanie mnie zachwycić. Tak było z "Lśnieniem". Próbowałam kilkukrotnie i za każdym razem rezygnowałam już na starcie. "Doktora Sen" miałam w rękach buszując po księgarni, jednak na tym się skończyło i coś mi mówi, że prędko się to nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę zaręczyć własną głową, że Lśnienie i Doktor Sen to zupełnie inne style:) Inaczej się czyta:) Spróbuj:)

      Usuń
  34. Po raz kolejny dzisiaj czytam recenzję książki Kinga i po raz kolejny muszę się przyznać, że nie czytałam jeszcze żadnej jego książki. Tak więc widzę, że muszę to szybko nadrobić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki zbieg okoliczności musi coś znaczyć! :)

      Usuń
  35. Jako fankę Kinga bardzo cieszy mnie Twoja pochlebna opinia. Bo i książka faktycznie na taką zasługuję. Zachęcam do innych powieści tego autora (zwłaszcza tych trochę starszych), a u mnie już wkrótce recenzja jego najnowszej powieści "Przebudzenie". Może Cię skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Też myślę coraz częściej właśnie o Przebudzeniu:) Na pewno zajrzę przeczytać Twoją opinię:)

      Usuń
  36. Bardzo mi się ta książka podobała, zrobiłam sobie maraton jak tylko dostałam te książki i najpierw przeczytałam "Lśnienie" a później "Doktor Sen"i tak się wciągnęłam w te książki, że ciężko mi było po nich sięgnąć po coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę:) Mi Lśnienie lekko się ciągnęło, ale już Doktor Sen to zupełnie inna para kaloszy:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  37. Nie czytałam "Lśnienia" - widziałam film, ale powiem szczerze jak dla mnie - to przeciętny film...
    Może kiedyś skuszę się na przeczytanie książki. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi naprawdę bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie jakiś ślad :)
Staram się odpowiadać na wszystkie Wasze komentarze choćby taką oto uśmiechniętą buźką ";)", która oznacza, że dziękuję za komentarz i poświęcony czas ;)